Kampania Przeciw Homofobii chcąc zmienić kodeks karny wysłała pismo do RPO. - Polskie prawo karne nie chroni w odpowiedni sposób przed homofobiczną mową nienawiści i przestępstwami nienawiści wobec osób o odmiennej orientacji seksualnej – twierdzi Robert Biedroń i jego zwolennicy.
Kampania chce, aby karalne było "rozpowszechnianie lub publiczne prezentowanie treści mogących wywołać nienawiść na tle orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej oraz publiczne znieważanie grupy ludności albo poszczególnej osoby na tle orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej".
Na propozycje Biedronia RPO nie tylko przystaje, ale jeszcze wynajduje dla jej poparcia przeróżne "argumenty". - Nie ma podstaw, aby obejmować poszczególne mniejszości różnym stopniem ochrony i rozróżniać przestępstwa na tle etnicznym czy wyznaniowym od dyskryminacji ze względu na orientację seksualną czy tożsamość płciową – cytuje opinię profesora Andrzeja Rzeplińskiego z "Raportu na temat homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną w Polsce z kwietnia 2008 roku" Janusz Kochanowski.
Do polskiego raportu Kochanowski dodaje też fragmenty dokumentów europejskich.
I tak RPO swoją decyzję podpiera Komisarzem Praw Człowieka i Rady Europy, który zwraca uwagę polskich władz na konieczność podwyższenia standardów ochrony prawnej osób dyskryminowanych ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową.
To nie ostatni argument Janusza Kochanowskiego. Przytacza kolejny dokument, w którym Polska jest "dyscyplinowana" przez Unię Europejską. Raport Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej "Homofobia i dyskryminacja z powodu orientacji seksualnej w krajach członkowskich Unii Europejskiej" z 2008 r." zaleca mowę nienawiści, zachowania dyskryminujące osoby ze względu na ich orientację seksualną oraz tożsamość płciową uczynić prawnie zabronionymi.
I te wszystkie zalecenia Janusz Kochanowski wspólnie z Robertem Biedroniem posłusznie chcą wprowadzić do polskiego kodeksu karnego.
MM/Kontakt/PAP
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

