Premier na spotkaniu zaatakował wdowę po Januszu Kochanowskim. Miało go oburzyć pytanie Ewy Kochanowskiej, które – zdaniem Donalda Tuska – sugerowało, że polski rząd zagraża rodzino smoleńskim. - Panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk? - tak relacjonował pytanie Kochanowskiej Paweł Graś. - To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać – komentował.
Jednak jak się okazuje pytanie Kochanowskiej brzmiało zupełnie inaczej i nie znalazła się w nim sugestia, o której mówił rzecznik rządu. - Może na chwileczkę zostawmy umarłych, jeśli pan pozwoli, bo mam pytanie o żywych. Czy pana zdaniem pytanie jak, nawet nie dlaczego, ale jak zginął mój mąż jest pytaniem zagrażającym życiu? Ponieważ w czasie... po wystąpieniu mojej mojej córki w Parlamencie Europejskim, europoseł Landsbergis, były prezydent Litwy, odnosząc się do jej zdecydowanej, skomponowanej bardzo prawniczo wypowiedzi, powiedział wprost: "Jest pani w niebezpieczeństwie. I dlatego proszę uważać. Na przykład podczas jazdy samochodem". Chciałam zapytać, czy zadawanie pytań jest zagrażające życiu? - tak brzmiało pytanie Ewy Kochanowskiej zadane podczas spotkania z przedstawicielami rządu.
Wywołało ono oburzenie i zdecydowaną odpowiedź premiera Tuska. Niektórzy uważają, że na fatalnym nagraniu słychać nawet uderzenie premiera w stół. - ...ale w najmniejszym stopniu nie zamierzam odpowiadać na tego typu pytania i wypowiedzi. (... ) Wie pani co, bo rozmawiamy o sprawach, które nie znoszą ironicznego dystansu ( ...) Bardzo cenię sobie pani pytanie, ale jest ono oburzające. Ono jest oburzające – powiedział szef rządu.
- (... ) Więcej nie będę odpowiadał na tak obraźliwe insynuacje (SŁYCHAĆ UDERZENIE w stół - przyp. red.) ( ...) Mam dosyć wysłuchiwania uwag na temat domniemanego zabójstwa (...), bo boi się tego rządu (... ) Nie interesuje mnie wypowiedź pana Landsbergisa w tej sprawie. ( ...) Proszę zostać ze swoim poglądem, jeśli pani ma satysfakcję, że ją tak potraktowano. I proszę zapytać premiera Landsbergisa, a nie mnie! - powiedział wściekły premier Donald Tusk.
Jak zaznaczają uczestnicy rozmowy, od początku atmosfera była bardzo napięta. Jednak do zadania pytania przez Ewę Kochanowską udawało się Tuskowi opanowywać emocję. Później puściły mu nerwy...
żar/wPolityce.pl
Posłuchaj nagrania ze spotkania z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej!
[video:http://www.youtube.com/watch?v=FElt2OqCidI'/>
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

