Żeby obywatelski projekt zwolenniczek parytetów dla kobiet trafił do sejmu muszą zebrać co najmniej 100 tysięcy podpisów.

Do tej pory projekt ustawy jednoznacznie poparli prezydent Lech Kaczyński oraz szef SLD Grzegorz Napieralski. PO i PiS będą nad nim dyskutowały natomiast przeciwny jest PSL.

Premier Donald Tusk zadeklarował poparcie dla ustawy wprowadzającej parytety, zapowiedział również, że w przyszłych wyborach do Sejmu w połowie okręgów pierwsze miejsce na listach PO zajmie kobieta i na każdej liście na pierwszych sześciu miejscach kobiety będą stanowić połowę.

Abp Kazimierz Nycz zadeklarował poparcie Kościoła dla działań, które przyczynią się do likwidacji dyskryminacji kobiet w życiu społecznym i dostrzeganej przez Kościół. Zaznaczył jednak, że Kościół nie będzie się angażował w działania polityczne.

Organizatorki Kongresu przekonują, jakoby parytet nie był specjalną taryfą ulgową dla kobiet, a likwidującą jedynie dotychczasowe przywileje mężczyzn wynikające z płci i tradycji.

W polskim Sejmie jest ponad 20 proc. kobiet, a w Senacie 8 proc. Aby mieć realny wpływ na politykę, kobiety powinny mieć co najmniej 30-procentową reprezentację.

Projekt ustawy o parytetach jest realizacją jednego z głównych postulatów czerwcowego Kongresu Kobiet Polskich. Zakłada on zmianę ordynacji wyborczej - do Sejmu, Parlamentu Europejskiego oraz rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich, i zapewnia co najmniej 50-procentową obecność kobiet na listach wyborczych.

Forum Kobiet Polskich, które zrzesza 57 organizacji kobiecych zdecydowanie wypowiedziało się przeciwko parytetom. Kobiety zrzeszone w Forum uważają za nieuprawnione wypowiadanie się w sprawie kobiet aktywistek Kongresu Kobiet Polskich.

Kobiety z FKP zwracają uwagę, że parytety naruszają gwarantowane Konstytucją RP prawo do demokratycznych wyborów i sugerują, że kobiety są mniej zdolne, ambitne i pracowite oraz że bez sztucznego wsparcia nie są w stanie walczyć o ważne funkcje.

 

MaRo/Rp.pl

 

Zobacz także:

Kobiety przeciwko parytetom:Parytet nas obraża

Wbrew twierdzeniom feministek abp Nycz nie popiera parytetów

Sierakowski: Nie chcesz parytetów - jesteś jak kolaborantka

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »