- Planowałyśmy opłynąć jachtem wybrzeża Nikaragui, Chile, Brazylii i Argentyny – mówi założycielka zbrodniczej organizacji, Rebbeca Gompers. - Kobiety, które korzystają z naszych statków, nie muszą obawiać się kary. Skoro jednak holenderska inspekcja zdrowia stwierdziła, że działamy wbrew prawu, narażają się na karę. To zbyt wielkie ryzyko, którego nie możemy ponieść – dodaje Holenderka.

Do tej pory Kobiety na Falach pływały do państw, w których zabijanie dzieci nienarodzonych jest zakazane i zabierały na pokład kobiety, które chciały śmierci swoich dzieci. Na otwartym morzu, gdzie na łodzi stosuje się prawo państwa, pod którego banderą płynie łódź, zabijały stosując pigułkę wczesnoporonną. W 2003 roku pojawiły się także w polskim Władysławowie. Organizacja została założona w 1999 roku przez byłą działaczkę Greenpeace Rebekę Gompers.

Horror trwałby dalej, gdyby nie to, że 18 maja 2009 roku holenderski rząd zdecydował, że pigułki wczesnoporonne będą mogły nabywać jedynie licencjonowane kliniki. Do tej pory Kobiety na Falach otrzymywały śmiercionośny środek na podstawie pisemnego zezwolenia ministerstwa zdrowia. Zostało ono jednak cofnięte. - Pod wpływem chadeków i Unii Chrześcijańskiej [protestancka partia sprzeciwiająca się m.in. zabijaniu dzieci nienarodzonych'/> wszystko staje się bardziej restrykcyjne – żali się Gompers.

Gwoździem do trumny procederu Kobiet na Falach był wniosek inspekcji zdrowia do prokuratury, aby ta zbadała, czy rozdawanie tabletek wczesnoporonnych przez organizację na wybrzeżu Hiszpanii w październiku 2008 łamało holenderskie prawo.

W Holandii rządzi obecnie koalicja Partii Pracy (socjaldemokraci), Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego i Unii Chrześcijańskiej. Ministrem zdrowia jest chadek Ab Klink.

sks/NRC.nl

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »