Przyjaciółka syna z dzieciństwa oddała mu swoją komórkę jajową, którą po zapłodnieniu metodą in vitro wprowadzono do łona matki mężczyzny. Matka Jorga urodziła swojego wnuka za pomocą cesarskiego cięcia. Po 48 godzinach została wypisana ze szpitala. Lekarze twierdzą, że nie było żadnych komplikacji.
- Nie czuję się jak matka ani jak babcia - powiedziała kobieta meksykańskiej gazecie "Reforma". – Kiedy mówię matka, czuję się dziwnie. Tak samo dziwnie się czuję nazywając siebie babcią. On jest moim pierwszym wnukiem, ale jednocześnie moim czwartym synem - dodaje kobieta.
Rodzina przekonuje, że udokumentowała całą procedurę, by Dario mógł kiedyś poznać prawdę o swoich „korzeniach”. Według prasy meksykańskiej kobieta chciałaby znów zajść w ciążę.
Ł.A/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

