Swoją nierozważną wypowiedzią, Akin dał świetny argument zwolennikom aborcji, którzy już zaczynają nabijać się z niewiedzy konserwatystów. Kongresmen opowiada się bowiem za bezwarunkowym zakazem aborcji. Podkreśla, że wyjątków nie można stosować również w przypadku gwałtu czy kazirodztwa. Swoje stanowisko postanowił wytłumaczyć w programie emitowanym przez jedną z amerykańskich telewizji.
- Z tego co, mówią lekarze, ciąża w wyniku gwałtu jest naprawdę rzadka. Jeśli jest to gwałt we właściwym sensie tego słowa, kobiecy organizm ma sposoby, żeby to jakoś zablokować - powiedział Akin. - Załóżmy jednak, że to nie podziałało: myślę, że powinna być jakaś kara, ale wymierzona gwałcicielowi; nie powinno się atakować dziecka - cytuje słowa kongresmena portal Onet.pl.
Nie musiał długo czekać na odpowiedź. Demokratyczna senator Claire McCaskill, która konkuruje z Akinem w tegorocznych wyborach do Senatu, natychmiast zripostowała, że słowa jej rywala są nie do przyjęcia. - (...) Jak można być takim ignorantem w sprawie emocjonalnej i fizycznej traumy spowodowanej przez gwałt. Poglądy, które wyraził Todd Akin, obrażają ofiary gwałtu - powiedziała McCaskill.
Jak informuje Onet, do tej pory, sondaże wskazywały na przewagę Akina nad McCaskill. Być może akcje kandydata, popieranego przez prawicową Tea Party, spadną wśród wyborców o bardziej "centrowych" poglądach. Od jego wypowiedzi już odciął się sztab kampanii republikańskiego kandydata na prezydenta Mitta Romneya i ubiegającego się o fotel wiceprezydenta Paula Ryana. - Gubernator Romney i kongresman Ryan nie zgadzają się z oświadczeniem pana Akina. Ich przyszła administracja nie będzie występować przeciw aborcji w wypadku kazirodztwa i gwałtu - oświadczył sztab wyborczy polityków.
Chociaż Todd Akin już zaczął się tłumaczyć, że to tylko przejęzyczenie, a w rzeczywistości miał zamiar powiedzieć coś zupełnie innego. Tyle, że teraz będzie miał problemy z zerwaniem etykietki zindoktrynowanego oszołoma, który fałszuje prawa biologii. Szkoda tylko, że chęć "błyśnięcia" starego politycznego wyjadacza odbije się rykoszetem na amerykańskich obrońcach życia, którzy swoją batalię prowadzą niezależnie od wyborów i bez chęci zbicia kapitału politycznego.
Aleksander Majewski

