- O refundacji in vitro mówi lewica i ja. Od początku mojej obecności w polityce mówiłam: jestem zwolenniczką in vitro – opowiadała posłanka PiS na antenie Radia TOK FM. - Ewa Kopacz na początku bycia ministrem powiedziała, że popiera in vitro i natychmiast kazano jej uciąć dyskusję na ten temat. Teraz mówi to znowu. Ale mam przeświadczenie, że robi to tylko ze względu na kampanię wyborczą – dodaje.
Z wypowiedzi Kluzik-Rostkowskiej trudno dowiedzieć się, czy Jarosław Kaczyński podpisałby prawo wprowadzające refundację in vitro. - Jarosław Kaczyński oddziela dwie sfery. Jedna sfera to są jego osobiste przekonania, prywatnego człowieka. Mówi: jestem katolikiem i słucham głosu Kościoła. A Jarosław Kaczyński jako głowa państwa to jest ktoś, kto będzie czekał na porozumienie parlamentu w tej kwestii – mówi szefowa sztabu wyborczego prezesa PiS.
sks/Gazeta.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

