Szkoda, że premier nie przyjął dymisji Cezarego Grabarczyka – powiedział w Polskim Radiu poseł PSL, Eugeniusz Kłopotek. Zaznaczył, że po głosowaniu ws. ministra infrastruktury ma problem ze spojrzeniem sobie w lustro, ponieważ głosował przeciwko wotum nieufności wobec Grabarczyka. - Dymisja mu się należała – powiedział.

- Dla posła koalicyjnej partii, pomagać opozycji wycinać ministrów, to oznacza koniec koalicji. Rodzi się pytanie, czy na początku nowego roku warto fundować Polakom zawieruchę polityczną, być może przyspieszone wybory. To była najtrudniejsza decyzja personalna PSL w tej kadencji Sejmu – przyznał Kłopotek.

- Premier chcąc utrzymać na stanowisku Cezarego Grabarczyka, wziął na siebie pełną odpowiedzialność za to, co się teraz będzie działo na kolei – dodał poseł PSL.

- W sprawach personalnych PSL wytrzyma prawie wszystko – powiedział Kłopotek, pytany, co musiałoby się stać, aby Stronnictwo wyszło z koalicji. – W sprawach merytorycznych możemy czegoś nie wytrzymać – dodał. Zdaniem Eugeniusza Kłopotka największym problemem PKP jest struktura spółki, którą należy zreformować.

żar/Polskieradio.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »