Poseł PSL Eugeniusz Kłopotek wziął udział w porannych uroczystościach rocznicy katastrofy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim. W ramach nich m.in. złożył kwiaty przed Pałacem. Jak informuje dziennik „Fakt” udział posła w uroczystościach miał być powodem ukarania go przez władze PSL. Zdaniem „Faktu”, Kłopotek zostanie ukarany i nie będzie liderem listy wyborczej w okręgu kujawsko-pomorskim. O komentarz w tej sprawie portal Fronda.pl poprosił posła PSL.
Eugeniusz Kłopotek, PSL: 10 kwietnia 2011 roku rzeczywiście byłem obecny przed Pałacem Prezydenckim, gdzie złożyłem kwiaty. Rano wziąłem udział w porannej Mszy Świętej na Krakowskim Przedmieściu przy Pałacu. Potem złożyłem wiązankę kwiatów na miejscu, w którym rok wcześniej setki tysięcy Polaków oddawały hołd pamięci zmarłego tragicznie prezydenta i innych osób. Później brałem udział w uroczystościach na Powązkach oraz we Mszy Świętej w Katedrze św. Jana.
Szef naszego klubu otrzymał zaproszenie na poranne uroczystości złożenia kwiatów przed Pałacem. To zaproszenie było sygnowane przez Prawo i Sprawiedliwość. To jednak nie miało żadnego znaczenia.
Moi koledzy udali się do Lublina i do Mielca, na groby naszych partyjnych kolegów, którzy również zginęli pod Smoleńskiem. Ja zostałem w Warszawie i uważałem, że w takim dniu nie powinno być podziału na koalicję i opozycję, nie powinno być podziału na partie polityczne. Powinno być jedno – naród. Dlatego nie tylko zdecydowałem się pójść na Mszę, ale również złożyć wiązankę kwiatów na Krakowskim Przedmieściu. Tyle i aż tyle.
Twierdzenie „Faktu”, że mam obecnie nieprzyjemności związane ze złożeniem kwiatów przed Pałacem, to zupełny absurd. Nie wiem, skąd ta gazeta to wzięła. W PSL można mówić bardzo odważnie, różnić się w wielu kwestiach, ale to nigdy nie doprowadza do karania kogokolwiek. Te doniesienia są wyssane z palca przez „Fakt”.
żar
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

