- Informujemy wszystkich zainteresowanych, że rodzina Tillerów przerywa działalność kliniki i jakąkolwiek działalność jej członków w innych podobnych klinikach - ogłosili we wspólnym oświadczeniu adwokaci Lee Thompson i Dan Monnat.

Dokument nie informuje o żadnych konkretnych przyczynach tej decyzji. Raczej nie są to pobudki moralne, bo rodzina zabitego aborcjonisty wciąż jest dumna ze swojego ojca i męża. Zapowiada też, że "uhonoruje" jego pamięć poprzez "prywatną działalność charytatywną". Na razie nie precyzuje jaki ma być jej charakter.

George Tiller - ekspert od późnych aborcji oraz specjalista od zabijania w pełni uformowanych i zdolnych do przeżycia dzieci - zginął 31 maja od kuli zamachowca w czasie nabożeństwa w luterańskim zborze, którego był członkiem. Zarzut zabójstwa postawiono Scottowi Roederowi, o którym - na razie - niewiele wiadomo.

Organizacje obrońców życia potępiły zamach, przypominając jednocześnie, że uznawały i uznają Tillera za "notorycznego mordercę".

Decyzja o zamknięciu kliniki spotkała się z ich poparciem. - Byliśmy zaledwie dwa miesiące od doprowadzenia do utraty przez Tillera licencji lekarskiej. Wówczas osiągnęlibyśmy ten sam cel - skomentował Troy Newman, szef Operation Rescue, jednej z najbardziej znanych organizacji pro-life w USA.

Później, w rozmowie z agencją AP zapowiedział on, że jego organizacja rozważy ... kupienie dawnej kliniki. Agencja przypomina, że w 2006 roku Operation Rescue nabyła inną klinikę w Wichita zmieniając ją w swoją siedzibę. Gdyby przejęła dawną własność Tillera, byłby to - zdaniem obserwatorów - wielki tryumf propagandowy ruchu pro-life.

Niewykluczone jednak, że przemysł późnych aborcji odrodzi się dzięki paru innym ginekologom. Działania w tej sprawie zapowiada m.in. LeRoy Carhart z Nebraski, jeden z najbardziej znanych amerykańskich aborcjonistów, który przez ostatnie lata pełnił również dyżury w klinice Tillera i uchodził za jego najbliższego współpracownika. - Obecnie badam wszelkie możliwości, by móc nadal dokonywać aborcji ze wskazania medycznego w drugim i na początku trzeciego tymestru ciąży - ogłosił w wydanym specjalnie oświadczeniu.

Także inny dzieciobójca Warren Hern, jeden z niewielu "lekarzy" dokonujących późnych aborcji powiedział, że już dziś przyjmuje w swojej klinice w Boulder w stanie Kolorado niedoszłe pacjentki Tillera. Zamnięcie kliniki swojego kolegi określił przy tym jako "konsekwencję 30 lat zastraszania" przez ruchy pro-life.

Według działaczy proaborcyjnych, wraz z zamknięciem tillerowskiego Women's Health Care Services, w Wichita nie ma już żadnej kliniki, w której można by dokonać aborcji. Skarżą się wręcz, że przemysł aborcyjny zniknął tym samym z całego pasa między Kansas City i Denver w stanie Kolorado. - To ponad 550 mil - mówił Peter Brownlie, szef kansaskiego biura najbardziej radykalnej organizacji proaborcyjnej Planned Parenthood.

George Tiller, który pierwszą aborcję przeprowadził w 1974 roku, bardzo szybko odkrył biznes, jakim jest zabijanie w późnym stadium ciąży. Wypracował własną metodę aborcji nazywaną MOLD, parodniową procedurę, która polegała najpierw na uśmierceniu dziecka, a później na jego wyciągnięciu sposobem przypominającym poród.

Według własnych słów Tillera przeprowadził on własnoręcznie 60 tysięcy aborcji. Łączna liczba dzieci zamordowanych w klinice Wichita jest nieznana.

PB, LifeSiteNews.com/LosAngelesTimes.com/AP

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »