- Poprzez podeptanie honoru i godności obywateli państwa, społeczeństwa którego jest częścią, poprzez swoje potworne oszczerstwo Oleg Dementyev odważył się zszargać dobrą pamięć przodków, którzy żyli w klasztorze Spaso-Yeleazarov jeszcze w czasach sprzed rewolucji – głosi oświadczenie rady diecezji pskowskiej, która jednogłośnie przyjęła decyzję o anatemie.
Diecezja w północno-zachodniej Rosji dziennikarza ekskomunikowała i obłożyła anatemą po tym, jak sąd uznał go winnym oszczerstwa w artykule "Gniazdo os pod złotymi kopułami". Tekst ukazał się w gazetach "Pskovsky Rubezh" i "Pravda" w 2008 raku i oskarżał zgromadzenie bezhabitowych sióstr zakonnych o korupcję oraz potajemne picie alkoholu i palenie papierosów.
Rosyjska Cerkiew Prawosławna zwykła używać ekskomuniki i anatemy – kościelnej klątwy, jako skutecznej broni przeciw swoim wrogom, głównie w okresie carów. Dzisiaj jednak zdarza się to niezwykle rzadko. Gdy już dochodzi do nałożenia tej kary, powodem – tak jak w tym przypadku – może być bluźnierstwo.
Dziennikarz Dementyev nie chciał wycofać swoich doniesień i zapowiedział już odwołanie od decyzji sądu, ale nie od ekskomuniki. - Nie ma wątpliwości, że w zakonie była korupcja – powiedział dziennikarz agencji Reuters w rozmowie telefonicznej z Pskowa, niedaleko granicy z Estonią.
Osoba obłożona anatemą nie może otrzymywać sakramentów świętych. Nie ma też prawa do pochówku na prawosławnym cmentarzu.
AJ/In.reuters.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

