Wydana nakładem Frondy „Klasyka wywiadu polskiego” to książka niezwykle ważna dla historii polskiego dziennikarstwa. Odkrywa ona tą z wielu zasług Jerzego Giedroycia dla polskiej kultury, która dzisiaj wydaje się niemal całkowicie zapomniana. Mało kto wie bowiem, że twórca paryskiej „Kultury” był także w polskim piśmiennictwie ojcem chrzestnym nowego gatunku dziennikarskiego, jakim jest wywiad-rzeka. Dziś, w dobie zalewu tego typu rozmów, niewielu czytelników zdaje sobie sprawę, że wywiad-rzeka to zjawisko bardzo młode, zaś w Polsce pojawił się on dopiero w okresie międzywojennym. Prekursorem tej formy pisarskiej był w naszym kraju właśnie Jerzy Giedroyc, który jako redaktor naczelny czasopism „Bunt Młodych” i „Polityka” w latach 1933-1939 zamieścił kilkadziesiąt obszernych rozmów z wybitnymi osobistościami życia politycznego i społecznego w II Rzeczpospolitej.
Wystarczy przejrzeć spis postaci, które udzielają dziennikarzom wywiadów, by przekonać się o randze przeprowadzonych rozmów. Jest wśród nich m.in. metropolita grekokatolicki arcybiskup Andrzej Szeptycki, premierzy II RP Kazimierz Bartel, Aleksander Prystor, Julian Nowak i Leon Kozłowski, wicemarszałek Senatu Wasyl Mudryj, działacz PSL (w przyszłości premier RP na wychodźstwie) Stanisław Mikołajczyk, twórca reformy monetarnej Władysław Grabski czy wreszcie lider endecji Roman Dmowski, który właśnie dla „Polityki” Giedroycia zgodził się udzielić jedynego wywiadu w swoim życiu. Zbiór wszystkich rozmów, jakie opublikował w redagowanych przez siebie w międzywojniu pismach przyszły założyciel „Kultury”, to swoista klasyka polskiego wywiadu-rzeki (tym bardziej, że wśród dziennikarzy przeprowadzających owe rozmowy znajdowali się tak znaczący ludzie pióra, jak bracia Bocheńscy czy bracia Pruszyńscy).
Książka „Frondy” to także kopalnia wiedzy na temat II Rzeczpospolitej, jej życia politycznego, kulturalnego i umysłowego. Odkrywa ona kulisy wielu wydarzeń historycznych widzianych oczyma naocznych świadków, jak np. gdy ks. Zdzisław Lubomirski mówi o zamachu ks. Eustachego Sapiehy, a minister Aleksander Ładoś opowiada o zakulisowych negocjacjach z bolszewikami w Rydze.
Wybór i opracowanie rozmów to dzieło dwóch historyków: Pawła Skibińskiego i Dawida Dynarowskiego. We wstępie zauważają oni: „Zaskakuje też atmosfera przeprowadzanych wywiadów, tak odmienna od znanego nam współczesnego dziennikarstwa – drapieżnego i poszukującego sensacji. Wywiady prezentowane w tym tonie charakteryzuje spokojna refleksja i namysł oraz chęć zrozumienia racji nawet tych rozmówców, którzy nie podzielali poglądów redakcji”. W tym sensie jest to pamiątka po świecie, który zaginął. Dziś bowiem takie dziennikarstwo, zwłaszcza w polskich mediach mainstreamowych, wydaje się bezpowrotnie odchodzić w przeszłość.
E.L.

