Ks. prof. Tony Anatrella z Paryża to psychoanalityk i ekspert na Synodzie Biskupów. W wywiadzie dla „Radia Watykańskiego” powiedział, że „większość kardynałów i biskupów nie zgadza się” z tekstem Relatio post disceptationem. Dlatego, jak wyjaśnia ks. profesor, część hierarchów postanowiła napisać dokument podsumowujący pierwszy tydzień od nowa. Zdaniem większości Ojców Synodalnych w opublikowanym Relatio zawarte są podobno „myśli kilku redaktorów, ale nie jest to opinia ani biskupów, ani synodu, a już w ogóle nie jest to stanowisko Kościoła”. „A zatem całkowicie przerabiamy ten tekst, schodzą nam na tym całe noce, piszemy całe paragrafy” – dodaje.
„powszechne odczucie. W czasie przerw rozmawiamy ze sobą. Jest głębokie niezadowolenie z tego tekstu, w którym praktycznie nikt nie znajduje swoich poglądów. To budzi głęboki zawód, ale też pytania. Nie możemy zrozumieć, jak można było opublikować tekst, który jest tak płytki, tak źle napisany, a na dodatek stojący w sprzeczności z nauczaniem Kościoła, przez co może wprowadzić w błąd wielu katolików, a u niekatolików sprawia wrażenie, że Kościół porzuca swe nauczanie” – mówi ks. prof. Anatrella.
Wyjaśnia też, że po prostu nie wie, dlaczego opublikowany tekst nie odzwierciedla myśli Ojców Synodu.
„Ten tekst był opracowywany na kilku etapach, a następnie został dopracowany przez kilka osób o określonej orientacji. Ale jest to tak, jakby chciano tę orientację narzucić ojcom synodalnym, wbrew ich woli. Trzy, cztery osoby chcą skłonić ich w ten sposób. Sam nie wiem, ale tak to jest odbierane przez wielu biskupów, którzy mówią: nie o tym mówiliśmy na synodzie, nie tego chcemy, nie taka jest nasza opcja duszpasterska” – mówi paryski duszpasterz.
„Bo większość biskupów dobrze się orientuje w realiach życia rodzinnego, chcą pomóc rodzinom żyć lepiej, ale nie byle jak, i nie za wszelką cenę. Punktem wyjścia nie może być socjologia, lecz to, czego oczekuje od nas Chrystus. To wszystko oczywiście stwarza wiele problemów i jest sprzeczne z tym, co zostało ogłoszone w ostatnich latach, zwłaszcza przez Kongregację Nauki Wiary. I to nie tylko w odniesieniu do rozwodników, którzy zawarli drugi związek, ale również w odniesieniu do homoseksualizmu” – dodaje.
Ks. prof. Anatrella uważa też, że do złej interpretacji tekstu przyczyniły się także media. „Trzeba było się najpierw zastanowić nad charakterem tego tekstu. Jest to wstępny projekt” – powiedział.
pac/radio watykańskie
