Kieżun: Wszystko zaczęło się od spotkania Sorosa z Jaruzelskim i Rakowskim w 1988 r. - zdjęcie
26.02.12, 13:53

Kieżun: Wszystko zaczęło się od spotkania Sorosa z Jaruzelskim i Rakowskim w 1988 r.

8

W "Naszym Dzienniku" z prof. Witoldem Kieżunem, teoretykiem zarządzania, wykładowcą Akademii im. Leona Koźmińskiego oraz uczelni zagranicznych, byłym ekspertem ONZ ds. modernizacji zarządzania w krajach afrykańskich, rozmawia Mariusz Bober.

 

W swojej najnowszej książce pt. "Patologia transformacji" poddaje Pan druzgocącej krytyce ostatnie 20 lat przemian ustrojowych w Polsce. Środowiska komunistów i zachodnich kapitalistów zawarły nieformalny układ, rekolonializując Polskę?

 

- Wszystko zaczęło się od przyjazdu do Polski amerykańskiego wielkiego spekulanta giełdowego, jednego z najbogatszych ludzi na świecie George´a Sorosa, mającego jednocześnie wielkie ambicje rozwijania idei "otwartego świata". Tę społeczną działalność realizował poprzez tworzenie licznych fundacji i finansowanie uniwersytetów - w sumie miliardami dolarów. W maju 1988 r. przyjechał do Polski, spotkał się z gen. Wojciechem Jaruzelskim i premierem Mieczysławem Rakowskim, przedstawiając swój plan radykalnej transformacji systemu gospodarki planowej na wolnorynkową, i otworzył w Warszawie Fundację im. Stefana Batorego. 7 miesięcy po jego wizycie ustawą z dnia 23 grudnia 1988 roku komunistyczny rząd i Biuro Polityczne Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, partii, której statutowym celem było zbudowanie socjalizmu na gruzach kapitalizmu, podejmują decyzję o wprowadzeniu w Polsce ustroju kapitalistycznego w jego klasycznej, ortodoksyjnej formie na podstawie kodeksu handlowego z 1934 roku. Z punktu widzenia teorii patologii zarządzania jest to klasyczny przykład realizacji prawa sformułowanego przez niemieckiego filozofa Hansa Vaihingera "przerastania środków nad celem". Środkiem dla realizacji celu, jakim było dla PZPR zbudowanie socjalizmu, stało się samo posiadanie władzy. Jednak ten środek stał się celem samym w sobie, i dla jego osiągnięcia wprowadzono dotychczas zwalczany ustrój ekonomiczny. Nie było żadnych protestów czy nawet wewnętrznej różnicy zdań. Okazało się więc, że "szczytny cel budowy ustroju", w którym będzie rządzić zasada "od każdego według jego możliwości, każdemu według jego potrzeb", był negatywną fikcją organizacyjną.
 

 

Ale do realizacji swoich planów wykorzystali majątek, na który pracował cały Naród...


- Tak. Narodowy Bank Polski natychmiast wykreował wtedy 9 nowych komercyjnych banków refinansowanych przez siebie. Rozpoczął się wówczas proces tzw. nomenklaturowej prywatyzacji, dotyczący małych i średnich przedsiębiorstw państwowych. Według prof. Juliusza Gardawskiego, istniały dwa typowe jej modele. Dyrektor zakładał przedsiębiorstwo prywatne o takim samym profilu specjalizacji jak to państwowe, którym kierował. W firmie prywatnej dawał pracownikom wyższe wynagrodzenie, ponieważ nie obowiązywał w niej bardzo wysoki podatek od wynagrodzeń, tzw. popiwek poważnie ograniczający wysokość uposażeń w przedsiębiorstwach państwowych. W ten sposób doprowadzał do "przejmowania" pracowników z państwowego do jego prywatnego przedsiębiorstwa. Po pewnym czasie dochodziło do bankructwa lub przejęcia przedsiębiorstwa państwowego. Drugi sposób to tworzenie spółek prywatnych przez dyrektorów państwowych firm z legitymacją PZPR. Często robili to we współpracy z sekretarzami partyjnymi. Następnie takie firmy uzyskiwały kredyty z tych nowo utworzonych banków na wykup udziałów firmy państwowej. Z badań prof. A. Gardawskiego wynika, że 80 proc. personelu tych nowych prywatnych firm wcześniej pracowało w państwowych przedsiębiorstwach, a 62,5 proc. właścicieli nowych prywatnych przedsiębiorstw małej i średniej wielkości pełniło funkcje kierownicze i dyrektorskie w PRL. (...)


Całość: Z komunizmu w kolonialny kapitalizm

 

JW/NaszDziennik.pl

Komentarze (8):

anonim2012.02.26 15:24
<p>No i dzięki Bogu, komuniści wprowadzili ten dziki kapitalizm. Ja rozumiem, że przy tym kradli ile się dało, ale bardzo wielu uczciwych ludzi zaczęło się dorabiać dostarczając potrzebnych towar&oacute;w zdewastowanej przez 50 lat gospodarce. Ale to rzeczywiście kuriozum, że w \"prawicowym\" dzienniku oskarża się komunist&oacute;w o wprowadzenie gospodarki wolnorynkowej.</p>
anonim2012.02.26 15:27
<p>...<span \" : verdana, geneva; font-size: small; text-align: justify;\">&nbsp;</span><span \" : verdana, geneva; font-size: small; text-align: justify;\">był negatywną fikcją organizacyjną... A jaka jest pozytywna fikcja organizacyjna? &nbsp; Gdyby &nbsp;w Polsce obowiązywała ustawa o działalności gospodarczej z 1988r to Polska by sie rozwijała a ludzie nie pozwoliliby wcisnąć sobie takiego g&oacute;..na jakim jest eurokołchoz z jego durackimi \"dyrektywami\" i tym niespotykanym nigdy w historii ludzkości marnotrawstwem.</span></p>
anonim2012.02.26 15:28
<p>Uwaga kwiatek z wywiadu:</p> <p>\"Z badań prof. A. Gardawskiego wynika, że 80 proc. personelu tych nowych prywatnych firm wcześniej pracowało w państwowych przedsiębiorstwach\"</p> <p>A gdzie mogli wtedy pracować?</p>
anonim2012.02.26 18:05
<p>@Airwe Zapomniałeś/aś (?) jedynie zacytować tego \"kwiatka\" w całości: \"...&nbsp;<span \" : verdana, geneva; font-size: small; text-align: justify;\">a 62,5 proc. właścicieli nowych prywatnych przedsiębiorstw małej i średniej wielkości pełniło funkcje kierownicze i dyrektorskie w PRL.\" A to troszeczkę, a może nawet dużo więcej niż troszeczkę zmienia sens zacytowanego przez ciebie zdania.&nbsp;</span></p>
anonim2012.02.26 18:15
<p>Rozkradziony majatek nacjonalizowac.</p> <p>Zlodziei wsadzic do wiezienia.</p> <p>Proste.</p>
anonim2012.02.26 18:15
<p>Spotkały się DWIE KANALIE, KT&Oacute;RYM WYDAJE się że są CZYMŚ albo KIMŚ. A tymczasem są kupa popiołu.</p> <p>I dywagowały o losach pozostałych wsp&oacute;łtowarzyszy niedoli na tym świecie.</p> <p>Te osobniki ludzkie kanalie są CHORE.</p> <p>Na megalomanię.</p> <p>Gdy tymczasem... mogłyby zrobić dla ludzi COŚ DOBREGO.</p> <p>Może pies z kulawą nogą by się wtedy po ich śmierci nad nimi pochylił. A tak... nicość.</p>
anonim2012.02.26 22:17
<p>@Pejot</p> <p>nie zacytowałem drugiej części zdania, bo nie jest to \"kwiatek\" i o tym pisałem w 1. poście, ale nijak nie widzę związku z pierwszą, zacytowaną częścią zdania.</p>
anonim2012.02.26 23:52
<p>@G&oacute;ral</p> <p>Nie wiem czemu mam się zapoznawać skąd się wziął ITI, bo z tej grupy to tylko z Legią sympatyzuję :). Napisałem też, że przy okazji transormacji \"kradli\", co w pewnym skr&oacute;cie miało symbolizować og&oacute;ł afer, kt&oacute;re pojedynczo wypisują Szanowni Komentatorzy. Ale w wywiadzie jest dane do zrozumienia, że ustawa Wilczka spowodowała całe zło, że to Solidarność była bardziej socjalistyczna od komunist&oacute;w (nie chciała wolnego rynku tylko \"własność społeczną\"), co może jest i prawdą, ale ja to widzę jako wielką wadę \"S\". </p>