Małgorzata Kidawa-Błońska: Poprawka do ustawy o pieczy zastępczej zaproponowana przez Senat jest niewykonalna. Biuro Analiz Sejmowych wskazało, że jej uchwalenie byłoby błędem legislacyjnym. Nie wiadomo jak mielibyśmy weryfikować, kto jest homoseksualistą. To jest główny błąd poprawki zgłoszonej w Senacie. Nie wiadomo, skąd mielibyśmy to wiedzieć. Z tego powodu poprawka została odrzucona w sejmowej komisji.
Ja wolałabym, żeby dzieci wychowywały się w pełnych, normalnych rodzinach. Miejscem wychowania dzieci jest normalna rodzina. Jednak świat jest bardzo skomplikowany.
W ustawie o pieczy zastępczej jest bardzo silna selekcja osób, które mogą być rodzicami zastępczymi, czy zakładać rodzinne domy dziecka. To jest szczelne sito, ono dotyczy nie tylko orientacji, ale również zachowań, stylu życia, emocji, szkoleń. Jeśli ktoś spełni te kryteria, to na pewno będzie to osoba godna, żeby powierzyć jej dziecko.
Jeżeli osoby homoseksualne zachowują się w sposób właściwy, nic nam do tego, jaka jest ich seksualność. Jeśli dobrze wykonują swoją pracę, możemy nawet nie wiedzieć, jaką mają orientację. Ważne, żeby zachowywały się zgodnie z wymogami, żeby pracowały dobrze. Ja się boje złych ludzi, ludzi, którzy źle wykonują swoją pracę, którzy są niespójni emocjonalnie. Jeśli szkolenia i selekcja jest dobrze przeprowadzona, to na pewno będą to dobre osoby. I tak ostateczną decyzję w tej sprawie podejmuje sąd. Tu są duże zabezpieczenia, żeby wyłonić osoby godne zaufania.
Not. żar

