Nazywam się Kajetan Hozakowski i jestem Prezesem Stowarzyszenie Kibiców „Tylko Falubaz”. Podobnie jak tysiące zielonogórzan w nocy z niedzieli na poniedziałek na dobrze zorganizowanej imprezie masowej fetowałem złoty medal mojej ukochanej drużyny. Wracając z parkingu pod palmiarnią trafiłem, podobnie jak setki innych osób na, jak to się po kilku dniach okazało nielegalnym zbiegowiskiem.

 

Zbiegowisko, którego przyczyną był wypadek drogowy z udziałem nieoznakowanego samochodu policyjnego. Krzysztof, kibic Falubazu przebiegał przez jezdnie w niedozwolonym miejscu, badania wykazały, że pił alkohol. Policja jechała bez tzw. ”koguta”. Tę samą drogą jechały dziesiątki innych samochodów, przebiegały dziesiątki innych osób. Często robiły to w miejscach niedozwolonych, niektórzy z nich byli pod wpływem alkoholu. To jednak niesłychany splot nieszczęśliwych okoliczności sprawił, że policjanci śmiertelnie potrącili kibica, a po chwili w tym miejscu znalazło się przynajmniej kilkaset osób, które wracały z oficjalnej fety. Dziś zarzuca się nam wszystkim udział w nielegalnym zbiegowisku.


Stowarzyszenie Kibiców „Tylko Falubaz” zdecydowanie odcięło się od zdarzeń, jakie miały miejsce na ulicach Zielonej Góry po zakończeniu Finału Drużynowych Mistrzostw Polski. Dlatego panie i panowie politycy, a w szczególności dziennikarze i dziennikarki nie wydawajcie wyroków zanim nie wyda ich sąd. Nie wymyślajcie historii z marszami milczenia, zbiórkami w miejscu wypadku, czy manifestacją sił podczas pogrzebu kibica. Być może wtedy policja nie będzie angażować snajperów, przywozić do Zielonej Góry ogłuszaczy, czy ustawiać armatek wodnych. To wy kreujecie kibicowską wojnę z policją. My oraz nasi koledzy z innych stowarzyszeń kibicowskich chcieliśmy po prostu pożegnać jednego z nas, złożyliśmy wieńce i kwiaty, zapaliliśmy znicze i rozeszliśmy się spokojnie do swoich zajęć.

 

Na koniec stanowczo żądam od redaktor Mai Sałwackiej sprostowania informacji, zawartych w "Gazecie Wyborczej" z dnia 08.10.2011 w tekście „Stadion bez zakazów”.

 

Nie jest prawdą, iż „kilka” osób ze Stowarzyszenia Kibiców "Tylko Falubaz" zostało zatrzymanych przez policję i aresztowanych w związku ze zdarzeniami, które miały miejsce po niedzielnym finale DMP na żużlu. Co więcej wśród zatrzymanych nie ma ani jednego członka Stowarzyszenia „Tylko Falubaz”. Mając nadzieję, że to tylko pomyłka, a nie, zaplanowane uderzenie w organizację zrzeszającą kibiców, co nie powinno być codziennością na łamach szacownej Gazety Wyborczej, domagam się sprostowania oraz przeprosin na łamach lokalnego wydania Gazety Wyborczej oraz dobrowolnej wpłaty na rzecz Kacpra, syna Krzysztofa Szafranka, który zginął w wypadku samochodowym w nocy 2 na 3 października z tytułu bezprawnego naruszenia dóbr osobistych członków Stowarzyszenia „Tylko Falubaz” w efekcie rozpowszechniania nieprawdziwych, dyskredytujących i oszczerczych twierdzeń na ich temat. 

 

Kajetan Hozakowski, Prezes Stowarzyszenie Kibiców „Tylko Falubaz”

 

Kibice Stowarzyszenia jak i Robert Dowhan, prezes klubu "Falubaz" Zielona Góra, odcięli się od zamieszek. Prezes klubu został wybrany senatorem z ramienia PO, zdobywając ponad 42 tys. głosów.

 

JW/www.zuzel.zgora.pl