Wybuchy petard, wulgarne okrzyki i kilkadziesiąt zamaskowanych osób.
Robert Biedroń zwrócił uwagę, że to nie pierwszy taki atak na organizacje lewicowe. Natomiast Anna Grodzka zapewniła, że podobne akcje prawicowych bojówek nie są w stanie jej przestraszyć. - Będę robiła swoje, czyli to, co robiłam do tego pory - powiedziała. Jej zdaniem najważniejszy jest dialog społeczny, który powinien dominować nad aktami agresji.
Część kibiców, która zaatakowała uczestników Forum Kobiet Pomorza została spisana przez policjantów. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy pojawiło się w Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości, gdzie odbywało się spotkanie, kilkanaście minut po ataku kibiców - podaje Polskie Radio.
Tak brzmi komunikat Polskiego Radia. Postaramy się dotrzeć do świadków wydarzenia z drugiej strony. Posłuchać ich relacji. Czy to był aż atak, czy tylko popsucie zabawy gościom z Warszawy?
JW/Polskie Radio
