– Lekkomyślne, prowokacyjne i niebezpieczne – tak szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry skomentował działania rosyjskich pilotów, którzy w tym tygodniu 20 razy przelatywali tuż nad niszczycielem USS Donald Cook. Okręt bierze udział w ćwiczeniach na Bałtyku.

– To poważna sprawa, a Stany Zjednoczone nie dadzą się zastraszyć na pełnym morzu. Uprzedzamy Rosjan, że to bardzo niebezpieczne i mamy nadzieję, że więcej się to nie powtórzy – powiedział Kerry. Dodał, że zgodnie z obowiązującymi zasadami, załoga niszczyciela „mogła zestrzelić” rosyjskie samoloty. 

Wcześniej w czwartek zaniepokojenie z powodu incydentu na Bałtyku wyraził rzecznik Białego Domu Josh Earnest. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ocenił, że incydent na Morzu Bałtyckim to zachowanie niebezpieczne i nieprofesjonalne. 

W poniedziałek i we wtorek rosyjskie Su-24 przeleciały 20 razy nad niszczycielem USS Donald Cook, znajdującym się na wodach międzynarodowych na Bałtyku. Na pokładzie okrętu był polski śmigłowiec. Informacje o incydencie przekazały źródła amerykańskie. 

Incydent wydarzył się na wodach międzynarodowych w odległości 70 mil morskich (ok. 130 km) od Kaliningradu. USS Donald Cook wyszedł w poniedziałek z portu w Gdyni.

kol/TVP