Kon­tro­la NIK wy­ka­za­ła nie­do­pusz­czal­ne nie­pra­wi­dło­wo­ści w re­sor­cie Ra­do­sła­wa Si­kor­skie­go. Pod­czas spraw­dza­nia pra­wi­dło­wo­ści pro­ce­su za­trud­nia­nia pra­cow­ni­ków w jed­nost­kach MSZ oka­za­ło się, że nie­któ­rzy z za­trud­nio­nych kom­plet­nie nie speł­nia­ją wy­ma­gań.

Okazuje się, że karierę w dyplomacji zrobić może każdy, np. kelnerka. Jak wykazała kontrola NIK, niektóre osoby zatrudnione w MSZ w ogóle nie miały prawa tam pracować. W jednym na sześć zbadanych przypadków stanowiska na placówkach zagranicznych obsadzano z pominięciem trybu wymaganego przez prawo. W efekcie tytuł dyplomaty miała m.in. wspomniana kelnerka, magister wychowania plastycznego znający tylko jeden język obcy (wymagane są dwa) i przedsiębiorca, który – nie do wiary! – pracował jako dyplomata nie znając żadnego języka obcego!

Ab/fakt.pl