- Człowiek w życiu się zmienia i moje poglądy rzeczywiście się zmieniły, choć nadal jestem wierzący, nadal jestem człowiekiem rodzinnym, choć rodzinę zakładam nową. Jestem człowiekiem zmiany, całe moje życie to zmiana, to we mnie tkwi. Myślałem, że jest coś, czego nie będę już zmieniał, ale jednak poszedłem dalej. Uważam, że w Polsce mamy do czynienia często z hipokryzją utrzymywania rodziny w pozornej stałości, a ja nie jestem nieuczciwy. Gdy się zakochałem, zmieniłem życie, nie chciałem być hipokrytą. Może moja zmiana bulwersować ludzi - błędy i konsekwencje biorę na siebie. Zmian będę dokonywał, dopóki nie uznam życia za uporządkowane - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz w programie "Tomasz Lis na żywo".
Za onet.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

