Czerwony otwarty piętrowy autobus, flagi również w wiadomym kolorze, kandydaci tej partii w wyborach, machający do przechodniów i utwór... Kazika Staszewskiego w tle. Tak prezentowali się wyborcom politycy podlaskiego Sojuszu. Zaskoczenia nie kryli dziennikarze, gdy relacjonując całe zdarzenie usłyszeli piosenkę „Celina” i z głośników popłynął charakterystyczny wokal Kazika.
Zaskoczenia nie kryje również menadżer zespołu Kult, który jest oburzony zachowaniem SLD. Piotr Wieteska, który opiekuje się znanym zespołem stwierdził, iż ani on ani muzycy nie wyrażali zgody na użycie tego utworu. Zwłaszcza, że Kazik Staszewski nigdy nie krył swoich ocen wobec „postkomuny”. W utworze „Łysy jedzie do Moskwy” bezpardonowo rozliczył się z premierem Józefem Oleksym odwiedzającym Federację Rosyjską w dobie pacyfikacji Czeczenii. Sami politycy machający czerwonymi flagami bagatelizowali całe zdarzenie. Ze strony działaczy Sojuszu mogliśmy usłyszeć, że to DJ „zarządzał” muzyką i oni nie mieli żadnego wpływu na oprawę muzyczną. Dodatkowo miał on uiścić wszystkie opłaty, w tym ZAIKS-owskie, zatem puszczał utwór legalnie. Menadżer grupy Kult zapowiedział zbadanie sprawy i wejście na drogę prawną.
MZB/wspolczesna.pl

