Trochę droższy jest zestaw „Lectio Divina na niedziele zwykłe” - kosztuje 21 zł. Twórcy portalu zastrzegają jednak, że „wszelkie płatności w serwisie nie mają charakteru komercyjnego, lecz stanowią pokrycie kosztów prowadzenia i redagowania serwisu”.
Po dokonaniu płatności (kartą kredytową, przelewem, na poczcie albo w banku) gotowe kazanie trafia do skrzynki mailowej księdza w ciągu 15 minut. Twórcy Homilie.pl zastrzegają jednak, że przesyłane przez nich materiały „nie są gotowymi kazaniami”. - Zawarte w nich przykłady mają służyć stworzeniu dobrego przekazu treści zawartych w Ewangelii i w lepszym przekazie głoszonego Słowa – czytamy na portalu Homilie.pl.
Serwis oferuje imponujący wybór kazań na różne okazje – ślubne, pogrzebowe, maryjne, dla dzieci, na niedziele zwykłe, Boże Narodzenie. - Praktyka korzystania z gotowych tekstów przy przygotowywaniu przez kapłanów kazań to żadna nowość. Przecież zbiory kazań są publikowane już setki lat – komentuje „rewelacje” Wyborczej jezuita, o. Wacław Oszajca.
Czy korzystanie z gotowców to coś niewłaściwego? - dopytuje dziennikarka. - O ile traktuje się je wyłącznie jako inspirację, wszystko jest w porządku, bo przecież napisany już przez kogoś tekst może człowiekowi podpowiedzieć nowe, ciekawe wątki. Gdyby jednak kapłan wziął takie cudze kazanie i na ambonie przedstawił je wiernym jako swoje, to nie ma wątpliwości – popełnia plagiat – odpowiada o. Oszajca.
Jezuita tłumaczy, że taka sytuacja – prócz faktu, że jest to zwykła kradzież – zaprzecza idei samego kazania, które powinno być wyznaniem wiary głoszącego. - Ksiądz, przekazując je wiernym, ma ważny argument, że wierzy w to, co mówi. Ale żeby tak było, musi to być jego własna wypowiedź, a nie cudza – konstatuje w rozmowie z Wyborczą o. Oszajca.
eMBe
