Na dzisiejszym posiedzeniu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy może zostać przyjęty raport na temat "dostępu kobiet do opieki zdrowotnej" - informuje "Nasz Dziennik". Według gazety raport opracowały środowiska lewicowe i feministyczne po to, by umożliwić legalne zabijanie większej ilości dzieci.
„Polska niewłaściwie stosuje klauzulę sumienia lekarzy" - głosi projekt raportu na temat "dostępu kobiet do opieki zdrowotnej", jaki będzie omawiany na rozpoczynającym się dzisiaj w Strasburgu posiedzeniu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Za raportem stoją środowiska lewackie i feministyczne, które walczą o ułatwienie dokonywania aborcji. Dokument postuluje, aby lekarz mógł odmówić zabicia nienarodzonego dziecka, ale wtedy musiałby wskazać innego medyka, który się na to zgodzi. Jednak w ten sposób lekarz i tak byłby współwinny aborcji - czytamy w „Naszym Dzienniku”. Polska została wymieniona w raporcie obok Słowacji i Włoch. Raport zarzuca Polsce, że "wiele instytucji nie posiada sformalizowanej polityki w zakresie klauzuli sumienia", zaś zarządzający placówkami opieki zdrowotnej stosują "niepisaną zasadę zakazywania niektórych interwencji medycznych". Chodzi m.in o zabijanie dzieci nienarodzonych, antykoncepcję czy in vitro.
Według dziennika, gdyby w Strasburgu zostało przyjęte stanowisko przeciwne ochronie życia, wtedy środowiska proaborcyjne w Polsce dostałyby do rąk poważny argument, aby dążyć do zmiany naszego prawa. „Nasz Dziennik” zastanawia się, czy polskim delegatom starczy chęci i wytrwałości, aby odrzucić dokument. Głosowanie nad projektem może odbyć się w czwartek, gdy wielu delegatów opuszcza Strasburg i wśród głosujących może nie być Polaków.
Wśród mówców, jako przedstawicielka organizacji pozarządowych, wystąpi znana zwolenniczka legalizacji zabijania dzieci nienarodzonych, Wanda Nowicka z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Według gazety, będzie ona starała się wykorzystać do swoich celów morderstwo dziecka czternastoletniej Agaty z Lublina bądź sprawę Alicji Tysiąc. Gazeta alarmuje, że brak wspólnego stanowiska przedstawicieli naszego kraju osłabi szansę na przeforsowanie korzystnych zmian w projekcie lub jego odrzucenie.
Ł.A/NaszDziennik
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

