– Ze wszystkich mediów najlepiej w Kościele przyjął się Internet – uważa rzecznik episkopatu ks. Józef Kloch. Widać to w publikowanych badaniach. PBS Gemius stwierdził, że internauci szukają na stronach religijnych głównie publicystyki, dokumentów kościelnych, artykułów naukowych. Katolicki Internet to jednak przede wszystkim informacja. O życiu parafii, zgromadzeń zakonnych, sanktuariów, instytucji kościelnych. – Około 30 proc. osób w naszym nowicjacie o franciszkanach dowiedziało się z Internetu – mówi rzecznik zakonu ks. Jan Szewek.

Z badań PBI Gemius wynika, że z religijnych stron w Internecie najczęściej korzystają ludzie między 15. a 24. rokiem życia – prawie 700 tysięcy. Głównie uczniowie i studenci. Dużą grupę użytkowników stanowią osoby z wyższym i średnim wykształceniem, ludzie wolnych zawodów i specjaliści. Znacznie więcej jest wśród nich mieszkańców miast niż wsi. Częściej też na portale religijne zaglądają kobiety niż mężczyźni. Ale to nie powinno dziwić, bo panie częściej niż panowie deklarują się jako osoby wierzące i regularniej praktykują.

"Rzeczpospolita" omawiając badania wskazuje, że w internecie zawiązują się również grupy dyskusyjne katolików. Podkreśla, że jedną z najciekawszych takich grup znaleźć można na portalu Fronda.pl. Katolicy widzą również niedociągnięcia w swojej aktywności w sieci. Marcinowi Przeciszewskiemu, redaktorowi naczelnemu Katolickiej Agencji Informacyjnej, na katolickich stronach brakuje materiałów przygotowywanych specjalnie na użytek sieci, w tym brak debat na najbardziej palące kwestie jak np. bioetyka.

– Internet dostarcza ludziom wierzącym informacji na temat wiary oraz realizuje ich potrzeby duchowe – tłumaczy popularność religijnych portali ks. Krzysztof Ołdakowski z Katolickiego Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej SIGNIS Polska. Internet jako przestrzeń aktywności dla katolików zaczął dostrzegać również Watykan. Od jakiegoś Stolica Apostolska ma swój kanał na portalu Youtube. W specjalnym orędziu na Dzień Środków Społecznego Przekazu Benedykt XVI zachęca młodych do ewangelizacji cyfrowego kontynentu, jak nazywa Internet.

 

MM/Rzeczpospolita

Częściej też na portale religijne zaglądają kobiety niż mężczyźni. Ale to nie powinno dziwić, bo panie częściej niż panowie deklarują się jako osoby wierzące i regularniej praktykują.
/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »