Jest Ojciec rzecznikiem Roku Kolbiańskiego. Proszę powiedzieć, czym jest ów Rok i jak narodził się pomysł na podjęcie tej inicjatywy?
Dla pewnego porządku musimy uściślić, że Rok Kolbiański jest inicjatywą Zakonu franciszkańskiego Polsce. Jego celem jest duchowe przygotowanie do 70. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Kolbego. Niezależnie od naszej zakonnej inicjatywy Senat RP ustanowił rok 2011 Rokiem Świętego Maksymiliana dla uczczenia życia i moralnej postawy tego wybitnego Polaka i kapłana. Te dwie inicjatywy oczywiście składają się na ogół duchowych i społecznych inicjatyw związanych z tą rocznicą. Pomysł na ogłoszenie Roku Kolbiańskiego powstał w czasie obrad przełożonych zakonnych, którzy ustalając kalendarium wydarzeń chcieli wyróżnić rocznicę męczeństwa o. Maksymiliana rocznym przygotowaniem obfitującym w różne spotkania, sympozja, wystawy i rekolekcje.
Jakie nadzieje wiąże Ojciec z uchwałą Senatu?
W uchwale przyjętej jednomyślnie przez Senatorów wymienione są cechy świętego Maksymiliana, które pozostają nadal aktualne: ojciec Maksymilian Kolbe jawi się przede wszystkim jako obrońcy godności człowieka, wzór cnót, autorytet moralny, bohater o heroicznej odwadze, wychowawca, społecznik, a także męczennik, który w imię solidarności z drugim człowiekiem podjął cierpienie i oddał za drugiego człowieka dobrowolnie życie. Mottem zaś Roku Kolbińskiego są słowa „Nie gaście ducha ojca Maksymiliana”. Prymas Polski Kard. Stefan Wyszyński będąc w Niepokalanowie 25 czerwca 1972 roku powiedział: „Pamiętajmy, nie wolno nam gasić ducha, którym żył ojciec Maksymilian. (…) Drodzy moi! Pragnę gorąco, abyście ducha ojca Maksymiliana ponieśli do waszych rodzin i domów, do waszych prac, trudów i zajęć, do warsztatów pracy i fabryk, do wsi i do miast”. Myślę, że oczekiwane owoce tego roku tkwią zarówno w zobowiązującym motcie jak i w treści uchwały Senatu. Kardynał Wyszyński będąc w Niepokalanowie, w tak dużej wspólnocie zakonnej, miał na myśli samych franciszkanów. Było wówczas niespełna rok po beatyfikacji o. Maksymiliana i Prymas Polski wołał, aby jako duchowni spadkobiercy kontynuowali dzieło założyciela tego klasztoru. Prymas Tysiąclecia miał na myśli również całe polskie społeczeństwo, bo przecież mówił też do rodzin, do Polaków. Uznał zatem, że duch ojca Maksymiliana jest aktualny dla całego narodu i ma atrybuty przesłania społecznego.
Słuchając Ojca wypowiedzi, odnoszę wrażenie, że nie tylko ideały Zakonu franciszkańskiego, ale również osoba i działalność o. Kolbe są dla Ojca pasją. Jak wielki wpływ wywarła na Ojca postać Św. Maksymiliana?
To bardzo osobiste pytanie. Znaczny wpływ, a nawet kluczowy. To pod wpływem jego osoby zostałem franciszkaninem. Ojciec Maksymilian zafascynował mnie swoją postawą, konsekwentnością wiary.
Prężna działalność duszpasterska, prasa, radio, plany dotyczące stworzenia telewizji… Rozmach pracy o. Maksymiliana, mimo iż upłynęło wiele lat, nadal budzi zachwyt. A jak sytuacja mediów katolickich wygląda dzisiaj? Czy pomimo usuwania z publicznego radia i telewizji takich dziennikarzy, jak Tomasz Terlikowski, Grzegorz Górny czy Jan Pospieszalski jest szansa na dotarcie przez katolików do szerszego grona odbiorców?
Sam jestem dziennikarzem i wiem, jak dziś trudno przedostać się do mediów z czymś, co nosi znamię Ewangelii. Szkoda, że współczesne media coraz rzadziej dostrzegają „sensacyjność” Jezusa. Przecież On jest jedynym i ostatecznym sensem naszego życia, pracy, codzienności, wierzących i niewierzących. Sytuacja tych dziennikarzy, o których Pan wspomina jest dla mnie potwierdzeniem bezkompromisowości Ewangelii. Może w Roku Świętego Maksymiliana nasze społeczeństwo zrozumie, że „bez korzeni nie ma skrzydeł”. Katolicy powinni walczyć o wierzących dziennikarzy i ich miejsce w mediach – przecież płacimy abonament i mamy do tego prawo. Prawo do prawdy.
Jakie wyzwania stoją przed katolickimi środkami przekazu dzisiaj? Jakie zagrożenia i szanse niesie XXI wiek dla chrześcijańskich mediów?
Odwołam się do św. Maksymiliana. Zauważmy, że założył on „Rycerza Niepokalanej” – miesięcznik ściśle religijny dla określonej grupy czytelników i „Mały Dziennik” – o profilu społecznym, gazetę dla każdego. Jej domeną była wierząca Redakcja! To jest odpowiedzią na Pana pytanie: musimy zabiegać o obecność wierzących dziennikarzy w redakcjach telewizyjnych, radiowych, prasowych czy internetowych. Dla mnie „Gość Niedzielny” jest doskonałym przykładem tego, że z problematyką religijną można dotrzeć do „mas”, ale trzeba umieć ją właściwie podać. Publicystyka katolicka, mam wrażenie, że tworzona jest zbyt „ciężkim” (niezrozumiałym, teologicznym) językiem. Cieszy fakt, że zabierają się za nią coraz częściej wykształcone teologicznie osoby świeckie.
A Niepokalanów? Czego możemy spodziewać się w przyszłości, jeśli chodzi o miejscowe media?
Rok Kolbiański jest doskonałą okazją do promocji „Rycerza Niepokalanej” i Radia Niepokalanów. W Niepokalanowie przygotowaliśmy specjalną grupę misyjną kapłanów, którzy niemal w każdą niedzielę głoszą Słowo Boże w parafiach na terenie całej Polski. Przy tej okazji promują nasze niepokalanowskie media. Radio Niepokalanów, którego jestem pracownikiem, przeżywa swój renesans. Odnotowujemy wzrost słuchalności i zapotrzebowanie na radio niosące franciszkańskie wartości pokoju i dobra. Wielu mówi, że to radio „do tańca i do różańca…” i coś w tym jest. Jest to radio dwóch regionów (województw mazowieckiego i łódzkiego), ale wraz z początkiem Roku Kolbińskiego opatrzność Boża dała nam nową szansę. Nadajemy w Chicago dla Polonii. To cieszy i zobowiązuje.
Rozmawiał Aleksander Majewski
*o. Marek Wódka OFMConv - urodzony w 1981 r. w Łochowie (diecezja drohiczyńska). Wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych w 2000 r., profesję zakonną złożył w 2006 r., a półtora roku później przyjął święcenia kapłańskie. Ukończył Wydział Teologiczny UKSW (mgr teologii) i studia podyplomowe na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od marca 2008 r. jest dyrektorem programowym w Radiu Niepokalanów i rzecznikiem prasowym Roku Kolbiańskiego. Kontakt: o.marek@radioniepokalanow.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

