Plakaty pojawią się na ulicach Warszawy w piątek, 16 lipca. Projekt jest już w internecie. W organizacji akcji współpracują warszawscy kapucyni, którzy w dniu parady w godzinach 9-18 organizują w kościele pw. Przemienienia Pańskiego przy ul. Miodowej adorację Najświętszego Sakramentu i spowiedź. O 11.00 odbędzie się także Msza święta.

- W ten sposób ukazujemy konkretne podejście Kościoła do pewnej grupy osób. My nie chcemy z nimi walczyć, chcemy pokazać, że Kościół się o nich troszczy. Poprzez modlitwę za nich i spowiedź – mówi portalowi Fronda.pl br. Marcin Radomski OFMCap. Osobom homoseksualnym modlitwa o nawrócenie jest bardzo potrzebna.

Propozycja organizatorów akcji skierowana jest przede wszystkim do katolików, którzy chcą pomóc swoim braciom. Plakat, ukazujący Jezusa mówiącego „Nie przyszedłem potępić, lecz zbawić”, otoczonego przez słowa „Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi” w siedmiu językach, nawiązuje bezpośrednio do reklamy Europride, a właściwie ją uzupełnia. - Przekora organizatorów Europride polegała na tym, że wykorzystali hasło, które odwoływało się do doskonale znanych wszystkim Polakom słów z homilii wygłoszonej podczas Mszy św. inaugurującej pontyfikat Jana Pawła II. Nie byli jednak na tyle konsekwentni, by zacytować go w całości. A brzmi on: „Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Widzę, że organizatorzy akcji wykorzystali je, by dać szansę tym, którzy nie uczestniczą w paradzie, by pójść inną drogą – mówi portalowi Fronda.pl dr Piotr Dardziński.

Zdaniem Przemysława Babiarza pomysł plakatu i całej akcji jest bardzo dobry. - Gdyby uczestników Europride spotkała kontrmanifestacja, z tego starcia nikt nie wyszedłby przekonany. My, chrześcijanie, oferujemy im pomoc, w postaci modlitwy w intencji ich nawrócenia – mówi portalowi Fronda.pl dziennikarz. Przypomina, że w świetle nauki Kościoła wszystkie akty homoseksualne są grzechem, jednak katolicy nie popełniają osób, o tego typu skłonnościach, ale same ich czyny. I to podkreśla wypowiedź Chrystusa, umieszczona na plakacie w komiksowym dymku.

Komentator sportowy dodaje, że przedstawiciele środowisk gejowskich (których nie należy utożsamiać ze wszystkimi osobami o skłonnościach homoseksualnych) mogą obawiać się nawrócenia. - Wymaga ono wewnętrznej przemiany, ale także zmiany swoich czynów. Są ludzie, którzy mówią, że nie mogą zmienić tego, że codziennie piją piwo, homoseksualiści zaś mówią, że nie mogą zmienić swoich przyzwyczajeń. My chrześcijanie mówimy im, że w tej arcytrudnej przemianie im pomożemy i że Chrystus nie zostawi ich samych – mówi Babiarz.

Czy jednak akcja przekona samych uczestników EuroPride do odejścia od grzechu? - Trudno powiedzieć, czy ten plakat może przekonać samych uczestników EuroPride do pójścia śladami Jezusa, czy też wybrania się do Ojców Kapucynów na spowiedź, ale grzechem zaniedbania byłoby nie dać im takiej szansy. Czy ich wolność im na to pozwoli, to już inna kwestia – mówi Piotr Dardziński. Br. Marcin Radomski nie traci jednak nadziei: - Nawet gdyby jedna osoba, albo nawet żadna, spośród tych, które chcą wziąć udział w Europride, przyszła dzięki naszej akcji do Kościoła, to byłoby warto ją zorganizować. Modlitwa ma bardzo duże znaczenie – twierdzi zakonnik. Tego samego zdania jest Przemysław Babiarz, który powiedział, że ofiaruje swoją modlitwę w intencji nawrócenia uczestników homoseksualnego zlotu.

Dziennikarz zwraca jednak uwagę na to, że na modlitwie nie wolno poprzestawać. - W tym miejscu i w tym czasie dobrze jest zorganizować tę akcję, ale to nie znaczy, że w innym miejscu i czasie nie należy dyskutować i przekonywać do tego, że postulaty środowisk gejowskich są niesłuszne. Od tego sporu się nie ucieknie i chrześcijanom nie wolno rezygnować z obecności w przestrzeni publicznej – mówi Babiarz portalowi Fronda.pl.

Stefan Sękowski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »