Organizatorzy akcji jej początek wyznaczyli na ósmą rocznicę otwarcia więzienia. Zaczęło się spektakularnie: przed biały dom uczestnicy akcji ubrani w żołnierskie uniformy przyprowadzili przed Biały Dom innych członków protestu-apelu przebranych w pomarańczowe stroje z kapturami na głowach.

Tam przedstawili swój postulat. Domagają się, aby uwolnić więźniów przetrzymywanych niewinnie. Do tego, chcą, by oskarżonym wytoczyć sprawy sądowe, zamiast więzić ich bez wyroków. Przypominają też prezydentowi Obamie, że w ubiegłym roku obiecał zamknąć więzienie na Kubie. Gorąco zapewniał, że uczyni to przed upływem 12 miesięcy.

Kampania na rzecz zlikwidowania Guantanamo rozpoczęła się w Waszyngtonie, ale towarzyszy jej ogólnokrajowa dyskusja. Jej powodem jest propozycja Obamy, nazywana przez członków akcji unikiem.

Prezydent powiedział, że chce przenieść więźniów z Guantánamo do miasteczka Thomson, w pobliżu Chicago. Media i organizatorzy protestu naciskają na Biały Dom, aby odniósł się do tej obietnicy. Jak na razie prezydencka administracja nie wydała żadnego oświadczenia.

 

mm/RV

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »