- To nie tylko uderza w interesy legalnych sprzedawców, ale jest też po prostu grzechem – mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" ksiądz Bartłomiej Król SDS, dyrektor wydawnictwa Salwator. Jego zdaniem, uświadomienie internautom, że łamią prawo i grzeszą kradzieżą to jedyna metoda, by powstrzymać proceder nielegalnego rozprowadzania materiałów w sieci.

Specjalny list do internautów w tej sprawie ma się dziś znaleźć w internecie. Jego pomysłodawcą jest Marcin Kornik-Korn, szef największej katolickiej księgarni internetowej Gloria24.pl. Jego zdaniem, to skandal, że tak wielu ludzi, "zamiast legalnie kupić książkę, e-book czy audiobook, woli ściągnąć ją, czyli tak naprawdę ukraść z portali takich jak Chomikuj.pl".

Szef Glorii24.pl narzeka, że regularnie czyta na forach wyznania internautów, którzy doradzają sobie nawzajem, gdzie można za darmo znaleźć sprzedawane przez jego księgarnię książki. - A przecież za każdą taką książką stoją ludzie, którzy ciężko pracowali na jej stworzenie. Teraz zaś są okradani z owoców swojej pracy - przypomina Kornik-Korn.

Chomikuj.pl to portal, który w założeniu ma służyć jako zapasowy dysk w sieci - można tam trzymać zdjęcia, ważne dokumenty, pliki, które nie mieszczą się w komputerze. Można też dać do nich dostęp innym internautom. Korzysta z niego blisko 4 mln użytkowników, którzy - jak pisze dziennik - w sumie przechowują na nim ponad 232 mln plików. Spora część znajduje się tam jednak nielegalnie i dlatego właściciele wydawnictw tracą na tym kilka milionów złotych rocznie.

AJ/Dziennik.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »