Daniel Weingartz, szef spółki zaopatrzeniowej zajmującej się sprzedażą sprzętu energetycznego do ogrodu, zatrudnia 170 pracowników. Skargę do sądu tłumaczył wiarą katolicką, która nie pozwalała mu podporządkować się nakazowi Departamentu Zdrowia.
W ramach uzasadnienia wyroku sędzia Robert Cleland powiedział, że „utrata wolności gwarantowanych przez Pierwszą Poprawkę, nawet na krótki okres czasu, niewątpliwie powoduje nieodwracalne szkody”. Sędzia podkreślił, że nie kwestionuje on konstytucyjności nakazu administracji Obamy, ale jego decyzja zwalnia Weingartza z obowiązku podporządkowania się do czasu, aż wszystkie skargi konstytucyjne zostaną rozpatrzone.
Sędzia dodał, że „szkoda spowodowana odwlekaniem wcielenia w życie przepisu, który później może zostać uznany za zgodny z Konstytucją, musi ustąpić pierwszeństwa ryzyku zasadniczego naruszenia prawa do szczerego korzystania z wolności religijnej”.
- To nie tylko zwycięstwo naszych klientów, ale także zwycięstwo wolności religijnej – powiedział Edward Mersino, adwokat z Thomas More Law Center, który reprezentował Weingartz Supply Co. w sądzie.
Nakaz Departamentu Zdrowia USA, o którym mowa, zobowiązywał wszystkich pracodawców do pokrywania kosztów środków antykoncepcyjnych (także tych o funkcji aborcyjnej) oraz sterylizacji ponoszonych przez pracowników w ramach ubezpieczenia zdrowotnego.
Jr3/NCR
