Kolejna katastrofa rosyjskiego samolotu. Tym razem maszyna spadła kilkaset metrów od lotniska w stolicy Południowego Sudanu, Dżubie.

Jak informuje rzecznik prezydenta Sudanu, na pokładzie było w sumie 18 osób, spośród których troje przeżyło. Jednak świadkowie i Czerwony Krzyż podają znacznie wyższy bilans ofiar.

Lokalne radio poinformowało, że samolot rozbił się ok. 800 metrów od lotniska w stolicy, Dżubie.

Agencja Reutera mówiła o 40 ofiarach śmiertelnych. Rzecznik prezydenta Sudanu Ateny Wek Ateny poinformował później, że na pokładzie samolotu było 18 osób, w tym sześciu obcokrajowców (pięciu Ormian i Rosjanin).

Z kolei rosyjscy dyplomaci, którzy pracują w Sudanie, mówią, że samolot mógł być wykorzystywany do przewozu ładunków z pomocą humanitarną.

Prawdopodobną przyczyną katastrofy była usterka techniczna, jednak nie wyklucza się zamachu terrorystycznego.

kz/tvp.info