"Polacy ograniczają posiadanie plastikowego pieniądza. Karty okazały się pułapką dla domowego budżetu. Po okresie zachłyśnięcia się kartami kredytowymi, kiedy to Polacy dumnie wkładali je do portfela, nadszedł teraz bolesny czas uporania się z długiem. Łatwo było się zapożyczać, bo nie sięgało się po gotówkę. Nie trzeba było też spłacać całości zadłużenia. Wystarczyło zapłacić określone przez bank minimum, które – po odliczeniu odsetek – ponownie było przekazywane do dyspozycji posiadacza karty" - pisze Dorota Skrobisz w GPC.
 
 
Banki, które świadczą usługi dot. kart kredytowych przygotowują coraz wieksze oprocentowanie takich pożyczek. Procent za kartę kredytową może osiągnąć nawet 25-29 proc. Z tego powodu, po okresie rabatów i darmowej obsłudze kart kredytowych, Polacy coraz bardziej rezygnują z plastikowych pieniędzy i ograniczają się do tego co faktycznie mają zaoszczędzone. 
 
 
sm/Gazeta Polska Codziennie