Jacek Karnowski został odwołany ze stanowiska szefa „Wiadomości”. Pracę straciła również jego zastępczyni, Marzena Paczuska. Nową szefową serwisu została zwolniona przez Karnowskiego prezenterka serwisu, Małgorzata Wyszyńska. Dzisiejszy serwis wyda z kolei również zwolniony przez byłego już szefa „Wiadomości” Piotr Jaźwiński.
Jacek Karnowski w rozmowie z portalem Fronda.pl potwierdził, że otrzymał wypowiedzenie, ale nie chciał komentować sprawy. Jego odwołanie jest kolejną zmianą, jaką w Programie Pierwszym TVP przeprowadziła Iwona Schymalla. Od chwili objęcia stanowiska dyrektora TVP1 podjęła decyzję o zakończeniu emisji programów „Misja Specjalna” oraz „Bronisław Wildstein Przedstawia”.
- Osoby, które objęły ważne stanowiska w TVP, m.in. Iwona Schymalla czy Małgorzata Wyszyńska, to ludzie bez właściwości, bez charakteru. One są maksymalnie giętkie, będą robiły wszystko, by byle pokazać, że zasłużyły na swoje stanowiska – mówi portalowi Fronda.pl Łukasz Warzecha.
Publicysta przytoczył anegdotę, która jego zdaniem może pokazywać kierunek zmian w serwisie informacyjnym TVP1. - Dzisiaj spotkałem się w Łodzi z reporterką Telewizji Polskiej, która dla „Wiadomości” przygotowywała materiał dotyczący mojej książki - wywiadu rzeki z śp. Lechem Kaczyńskim. Godzinę po nagraniu otrzymałem telefon od niej, że decyzją nowej szefowej serwisu informacyjnego jej materiał zdjęto z programu – mówi Warzecha. Jego zdaniem sprawa „pokazuje, jakie są priorytety ludzi, którzy obecnie przyszli do TVP”. Publicysta zaznacza, że „materiał nie dotyczył polityki, tylko wywiadu ze zmarłym tragicznie prezydentem”. - On byłby politycznie neutralny, to nie jest agitacja na rzecz tej czy innej partii – tłumaczy.
Zdaniem Łukasza Warzechy, dla „Wiadomości” zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby ich szefem został ktoś z charakterem. - Ja bym wolał, żeby w tym miejscu znalazł się ktoś o innych poglądach niż moje, ale z charakterem. Ktoś taki mógłby odważniej podchodzić do prezentowania poglądów przeciwników politycznych. Konstruując program, nawet w sposób nie do końca obiektywny, byłby w stanie dać głos oponentom, bo nie bał by się, że mu to zaszkodzi – mówi Warzecha.Zaznacza, że ludzie „miękcy”, którzy objęli szefostwo serwisu informacyjnego TVP1, „są najbardziej asekuracyjni”. - Będziemy więc mieli telewizję asekurancką – mówi Łukasz Warzecha i proponuje, by telewizja publiczna zmieniła nazwę na „polska telewizja asekurancka”.
żar
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

