- Chciałbym - mam taką świadomość zupełnie nieudawanej pokory - chciałbym jak najlepiej służyć ludziom – powiedział kard. Nycz. Przypomniał, że zarówno papież, jak i dziękujący mu za nominacje w imieniu 24 kardynałów prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych Angelo Amato, nawiązali do kardynalskiej purpury i podkreślili, iż oznacza ona gotowość dania świadectwa „aż do krwi”.

- Zdaję sobie sprawę z tego, co oznacza kardynalat od tej strony. Myślę, ze jestem tego świadomy i chciałbym nie zawieść przede wszystkim tego obowiązku świadectwa, jakie powinien dawać każdy człowiek, każdy chrześcijanin, a zwłaszcza każdy biskup i każdy kardynał jeśli chodzi o świadectwo życia chrześcijańskiego aż do końca. Nawet wtedy, kiedy trzeba by było odważnie zdecydować się, czy poświęcić życie, gdyby było to potrzebne – powiedział.

I właśnie takiej odwagi życzymy nowemu kardynałowi.

TPT

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »