04.10.15, 16:19Ksiądz - homoseksualista Krzysztof Charamsa

Kardynałowie ostro krytykują homoseksualnego księdza

Były przewodniczący Włoskiej Konferencji Biskupiej, kard. Camillo Ruini powiedział, że coming out ks. Charamsy, choć sprawił mu ból, nie zaskoczył go, szczególnie ze względu na moment, jaki duchowny wybrał. Nie sądzi jednak, by mógł on mieć jakikolwiek „istotny wpływ” na obrady Synodu Biskupów nt. rodziny.

Odnosząc się do słów ks. Charamsy, że jedyna propozycja Kościoła dla wierzących gejów, jaką jest abstynencja seksualna, „jest nieludzka”, długoletni wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej wyznał, że sam jako ksiądz jest od ponad 60 lat zobowiązany do takiej wstrzemięźliwości i nie czuje się z tego powodu „odczłowieczonym”, ani też pozbawionym miłości, „która jest czymś znacznie większym niż korzystanie z seksualności”.

Komentując słynną wypowiedź Franciszka: „Kim jestem, by sądzić homoseksualistę, który szuka Boga?”, włoski kardynał zauważył, że są to najbardziej opacznie rozumiane słowa papieża. - Chodzi o przykazanie ewangeliczne - „nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” - które powinniśmy wcielać w życie w stosunku do wszystkich, oczywiście także do homoseksualistów, a domaga się ono od nas szacunku i miłości wobec wszystkich. Ale papież Franciszek wielokrotnie jasno i negatywnie wypowiadał się o małżeństwie osób tej samej płci - przypomniał kard. Ruini.

Pytany o istnienie „gejowskiego lobby” na szczytach władzy kościelnej, 84-letni purpurat przyznał, że istnieje wiele plotek na ten temat. - Jeśli są prawdziwe, byłoby to smutne i trzeba by zrobić z tym porządek - zaznaczył hierarcha.

Z kolei były prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. José Saraiva Martins uważa, że outing ks. prałata Charamsy jest „problemem dotyczącym pojedynczej osoby”, dlatego „wywoływanie takiej wrzawy medialnej jest ewidentnie błędne i szkodliwe”. Jasne jest dla niego, że polski duchowny wybrał dzień przed rozpoczęciem obrad Synodu o rodzinie, aby „wzmocnić efekt swoich rewelacji”. Taki sposób działania jednak „wywołuje poważne zamieszanie w sumieniach ludzi wierzących”.

- Charamsa jest teologiem i od wielu lat pracuje w Kongregacji Nauki Wiary, więc powinien dobrze wiedzieć, że nauczanie Kościoła jest jasne. Łamanie norm jest problemem indywidualnej odpowiedzialności. Pismo Święte i nauczanie moralne Kościoła są jednoznaczne. Nie można bawić się słowami w poszukiwaniu samorozgrzeszenia. Tak jak w konfesjonale. Każdy powinien dbać o własne sumienie. Wiedział o tym przed przyjęciem święceń. Jego wypowiedzi wywołują zamieszanie, a awantura w mediach jeszcze zwiększa szkody. Jest to przykra sytuacja, afera, która wybuchła kilka godzin przed historycznym wydarzeniem kościelnym. Ten sposób wypowiadania się kontrastuje ze służbą pełnioną w kurii rzymskiej i stoi w sprzeczności z moralną dyscypliną i nauczaniem Kościoła - wskazał portugalski purpurat.

Jego zdaniem roztropność w sposobie działania i wypowiadania się są tym bardziej konieczne, gdy zajmuje się stanowiska wymagające odpowiedniego postępowania i zachowania. - Również robienie spektaklu z ujawnienia swej kondycji było błędem, który tylko wzmaga zamieszanie. Jeśli chciał zwrócić uwagę Synodu na problem homoseksualny, wybrał najbardziej błędny sposób działania. Popadanie w skrajność wypowiedzi nt. swych osobistych problemów przynosi odwrotny efekt w stosunku do duszpasterskiej troski i pięknej atmosfery dialogu, jakiej za papieża Franciszka doświadczamy w tym nadzwyczajnym czasie łaski dla Kościoła - stwierdził kard. Saraiva Martins.

Na wywieranie przez ks. Charamsę „niewłaściwej presji medialnej” w przeddzień Synodu zwraca uwagę także watykański kanonista, kard. Velasio de Paolis. Chwali on szybką reakcję Watykanu na „publiczny skandal”, jaki sprawił prał. Charamsa, łamiąc celibat, który przyrzekał w dniu przyjęcia święceń kapłańskich. Wyjaśnił, że do kapłaństwa wymagana jest dojrzałość „nie tylko seksualna, ale także uczuciowa” i Kościół powinien dokonywać „bardziej poważnego rozeznania” kandydatów. Przypomniał dokument Kongregacji Wychowania Katolickiego z 2005 r., znowelizowany w 2008 r., stanowiący, że nie należy święcić osoby, która ma trudności z zachowaniem celibatu, przeżywając go jako obowiązek tak trudny, że niszczy równowagę uczuciową i relacyjną.

Wskazał jednocześnie, że to nie sama skłonność seksualna jest grzechem, ale praktykowanie homoseksualizmu, i to ono wyklucza z kapłaństwa, podobnie jak brak wstrzemięźliwości seksualnej u heteroseksualnego kandydata. - Ksiądz powinien zawsze działać in persona Christi, a aby tak było, musi przyswoić sobie czystość seksualną, a także uczuciową. Powołaniem księdza jest być ojcem powierzonej mu wspólnoty, a nieporządkowanie seksualne mu w tym nie pomaga - podkreślił włoski purpurat. Dodał też, że „nikt nikomu nie każe zostać księdzem”.

Natomiast przeor wspólnoty monastycznej z Bose, o. Enzo Bianchi wyraził opinię, że „nieszczęsne wystąpienie publiczne prezbitera, który oświadcza, że żyje w związku homoseksualnym i dzieli życie z partnerem” można uznać za „prowokację” wobec Synodu i spokojnego przebiegu jego prac. Trudno bowiem, by ta „zaprogramowana operacja medialna” pomogła jego uczestnikom w dyskusjach. Nie skorzystają też na niej „osoby, które przeżywają trudną sytuację wierzących, utrzymujących relacje uczuciowe typu homoseksualnego”.

- Pomimo niezaprzeczalnych uprzedzeń części kościelnego świata wobec osób o orientacji homoseksualnej, w rzeczywistości jest to brak odpowiedzialności ze strony kogoś, kto jak ten prezbiter podejmuje celibat, a później domaga się życia w związku z inną osobą, bez względu na jej płeć; jest to wybór stojący w oczywistej sprzeczności ze zobowiązaniem podjętym w wolności wobec Pana i wspólnoty chrześcijańskiej - ocenia zakonnik.

mko/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2015.10.4 16:40
I maja rację, takich wiarołomców należy piętnować, sługa czarta wtargnął do Kościoła Katolickiego i jeszcze Sutannę przywdziała dla lepszego efektu.
anonim2015.10.4 17:09
'Wczorajszy Charamsa Show w Rzymie gwarantuje nam Złotego Lwa na następnym festiwalu filmowym w Wenecji, za najlepsze aktorstwo w kategorii reality show. Czy następnym etapem światowej kariery Boy Charamsa będzie duet z Eltonem Johnem? Wczorajszy spontaniczny emocjonalny show Krzysztofa Charamsy w knajpie w Rzymie przypomina nam wcześniejsze skrypty "Inwazji Migrantów", napisane i wyreżyserowane przez dobrze finansowane lewackie organizacje: monsieurb.neon24.pl/post/125837,lewacy-na-granicy Charamsa Show został starannie przygotowany, dyskutowano nawet czy Charamsa ma się pokazać sam czy od razu z narzeczonym. Materiał wideo i audio poszedł od razu do największych europejskich stacji telewizyjnych. W Polsce kampanią reklamową Charamsa Show zajęły się, bez niespodzianek, "Wyborcza", "Newsweek", "Tygodnik Powszechny" i TVN. Przypominamy, że "Tygodnik Powszechny" był przez lata w rękach byłego akcjonariusza TVN, panamskiej grupy ITI. Ciąg dalszy możemy przewidzieć. Boy Charamsa i Eduardo w "Vivie", w "Dzień dobry TVN", w "Wysokich Obcasach" Wyborczej. Boy Charamsa i Eduardo obściskujący się w Cannes z Eltonem Johnem i Dawidem. Boy Charamsa i Eduardo na Paradzie Równości w Berlinie. Boy Charamsa i Eduardo w filmie reżyserowanym przez Agnieszkę Holland lub przez jej równie utalentowaną córkę, Kasię Adamik, którą Holland nachalnie i obsesyjnie wciska w biznes filmowy. Następnie Boy Charalmsa i Eduardo zasiądą przed kamerami trzymając się za ręce i zapłaczą, że chcą mieć dzieci. W rachubę będzie może wchodzić adopcja kilku syryjskich efebów. Chyba, że Katarzyna Kolęda-Zaleska poświęci się dla sprawy i zaofiaruje swoją macicę w leasingu. A wtedy TVN będzie miała nowy reality show i szanse na wygranie jakiś statuetek. Krzysztof Charamsa był nastolatkiem, kiedy bezpieka PRL zamordowała brutalnie księdza Jerzego Popiełuszko. Charamsa miał szczęście wzrastać w relatywnie spokojnym dla Kościoła okresie. Mógł studiować w Szwajcarii i w Rzymie. W 2008 roku został nawet kapelanem honorowym Benedykta XVI. Być może z powodu ludzi takich jak Charamsa (salonowe lobby gejowskie w Watykanie) Benedykt XVI nie wytrzymał i podał się do dymisji. Patrzymy jak elegancko ubrany Boy Charamsa zajmuje się, tak jak typowa gwiazda "Big Brothera", swoją własną d.... i myślimy sobie, Boże, jak nam dzisiaj brakuje błogosławionego księdza Popiełuszki."
anonim2015.10.4 17:16
Zbliża się rozpad Kościoła!
anonim2015.10.4 17:20
Zdaje się, że komentatorzy kościelni i niekościelni, ci zmartwieni i ci chichoczący z powodu deklaracji Charamsy, powinni zagłębić się w temat chorób psychoseksualnych. Ci chorzy, niezależnie od przyczyn (genetycznych czy środowiskowych, np.wychowawczych) podobnie jak alkoholicy - nie uważają się za chorych; jak alkoholicy nie wstydzą się zboczenia, lecz nawet nim się chlubią i normalnych uważają za mniej szczęśliwych lub nieszczęśliwych, jak alkoholicy przeważnie patrzą na niepijących. Dlatego i jedni, i drudzy przeważnie nie poddają się leczeniu, a o postanowieniu poprawy u nich nie ma mowy. Jaki procent w społeczeństwie takich ludzi? Może dwa do 4 procent, choć w niektórych środowiskach (nie chce wymieniać) może dojść do kilkunastu lub więcej.
anonim2015.10.4 18:26
Atimeres - chyba pomyliłeś artykuły bo twój wpis jest zupełnie nie na temat.
anonim2015.10.4 18:40
Czas na coming out prezesa. Wszyscy chyba wiemy o kogo chodzi.
anonim2015.10.4 18:47
@Antyzamach::Atimeres - chyba pomyliłeś artykuły bo twój wpis jest zupełnie nie na temat." - - - Nie, ja tylko zasygnalizowałem dziurę, białą plamę w dyskusji NA TEMAT. Brak ten uważam za istotny.
anonim2015.10.4 19:25
@kors Marzenia zboczeńca.
anonim2015.10.4 19:48
Charamsa to zboczony produkt GazWyb i TVnu: przeżują go i wyplują tak jak Lemańskiego.
anonim2015.10.4 20:32
Znalazł się jeden baran i tyle. Powinni go spakować i wysłać do Mosulu.
anonim2015.10.4 21:18
Wilk w owczej skorze,duch nieczysty go opanowal,modlmy sie za niego bo idzie na zatracenie
anonim2015.10.4 22:01
Obawiam się, obserwując księży, że wielu z nich ma problem z celibatem, nie tyle w sensie seksualnym, bo tego nie wiem, ale oceniam ich zachowanie w stosunku do innych, szczególnie młodych księży w stosunku do młodych osób. Myślę, że często brakuje im bliskich relacji. Potem jak nie wytrzymują samotności, to dzieją się różne złe rzeczy. To też wina samych księży, że się izolują, ale też ludzi świeckich, którzy czasem traktują księdza jak kumpla. Relacja z księdzem powinna być serdeczna, ale jej celem ma być zbliżanie się do Boga i dla świeckiej osoby i dla kapłana. To co mnie nurtuje od lat to fakt, czy kapłan może być w bliskości, w przyjaźni z kobietą. Trudny temat.
anonim2015.10.5 7:23
@bielzz "Czy ja dobrze zrozumiałam słowa włoskiego kardynała ? Domaga się szacunku i miłości wobec wszystkich, także do homoseksualistów?" Należy napiętnować również niejakiego Jezusa z Nazaretu, ten bezbożnik również domagał się szacunku i miłości wobec wszystkich.
anonim2015.10.5 8:16
Przypadek "charamsy" może namieszać w głowach, ale tylko tym co bardziej słabszym umysłowo. Sytuacja jest tak jasna i oczywista że można się uśmiać do rozpuku obserwując wygibasy np. pana Bonieckiego z tzw. "tygodnika społeczno-katolickiego", który został wykorzystany w Polsce do ochlapania wierzących kałem - dosłownie - boć seks gejowski na tym się opiera, mówmy wprost.
anonim2015.10.5 9:30
"afera wybuchła w przeddzień obrad synodu".....i dopiero teraz wielu reaguje?!.... a ile lat ten żałosny nieszczęśnik zajmował WYSOKIE stanowiska w Świętym Kościele?....i wielu na pewno wiedziało o tym zgorszeniu! (nawet w tych kilku wystąpieniach Charamsy łatwo rozpoznać jego skłonności).....i milczeli?....i pozwalali w cichości niszczyć Mistyczne Ciało Kościoła?.....bo nie wybuchała aferą?!.....ta myśl bardzo mnie przygnębia....a teraz będzie się wszystko rozwijać tak, jak temida pisze :((
anonim2015.10.5 13:31
@kors- No nie wstydź się chłopie!-D @Krystyna80- Czyżbyś miała jakieś objawienie?
anonim2015.10.5 16:57
Zadaję sobie pytanie,po co tak na prawdę poszedł do tego seminarium? Żeby rodzina go nie podejrzewała ,strach przed tymbo co ludzie powiedzą? Powinien poważnie się zastawić nad swoim życiem.Bo albo jest księdzem i żyje w celibacie albo niech rezygnuje.Nieważne czy jest z facetem czy z kobietą. Bo na to samo wychodzi. To jakbym miała kochanka,ale dalej noszę przy nim obrączkę.
anonim2015.10.5 17:00
PS.A wy myślicie ,że u Protestantów nie ma gejów? Ile się słyszy,że Kobieta Pastorka okazuje się lesbijką.