Zdaniem hierarchy, chociaż konferencja deklaruje gotowość do dialogu, nie chce podjąć wiążących decyzji, będących odpowiedzią na zarzuty Stolicy Apostolskiej. Chodzi bowiem o poważne odstępstwa doktrynalne, jakich dopuściły się amerykańskie zakonnice.

 

- Dla mnie sprawa jest dosyć prosta – stwierdził kard. Burke w rozmowie z telewizją EWTN. – Siostry zakonne działają w określonych ramach wyznaczonych przez Wikariusza Chrystusa. Ponieważ ślubowały życie jak Chrystus, w ubóstwie, czystości i posłuszeństwie, oznacza to, że chcą pójść za Chrystusem w ten bardzo konkretny sposób, by być źródłem inspiracji i umocnienia dla całego ludu Bożego – zaznaczył hierarcha.

 

Purpurat zastanawia się, jak konsekrowane zakonnice, które ślubowały wierność Chrystusowi, mogą sprzeciwiać się temu, o co prosi Wikariusz Chrystusa. - To jest sprzeczność! Możemy oczywiście analizować całą historię tej sprawy. Ale w tym momencie chodzi o powrót do prawdziwej natury życia zakonnego i o zaakceptowanie z wdzięcznością i pokorą tego, o co Ojciec Święty prosi przez swoich przedstawicieli, a więc o reformę organizacji. Jeśli się nie zreformują, to nie będą miały prawa do dalszego funkcjonowania. Wiele osób nie ma świadomości, że to Stolica Apostolska powołała Konferencję Zakonów Żeńskich. Dlaczego więc nie miałaby prawa powiedzieć teraz: "zobaczcie, ta organizacja nie spełnia już misji, do której została powołana” – powiedział kard. Burke.

 

AM/Radio Vaticana