Monachijski kardynał Reinhard Marx, przewodniczący episkopatu Niemiec, chce, by do jego kraju... wpuszczać każdego. Pasterz jest przeciwny jakimkolwiek odgórnym limitom osób, które mogłyby zostać przyjęte w Niemczech. Jego zdaniem nikt nie ma prawa definiować takiej górnej granicy.

Według kardynała można, co prawda, myśleć o sposobach ograniczenia fali imigracyjnej, ale nie wolno mówić o górnych granicach kontyngentów uchodźczych.

Marx sądzi też, że należy dołożyć wszelkich starań w celu zintegrowania imigrantów. Kościół pragnie być tu wielką pomocą i aktywizować zarówno ludzi wierzących, jak i niewierzących. Integracja ma być swoistym testem, który pokaże, że niemieckie społeczeństwo funkcjonuje jak trzeba.

Kardynał wziął też w obronę ludzką godnośc członków Państwa Islamskiego. Choć jest rzeczą oczywistą, że są oni terrorystami, to nie są jednak "potworami". "To ludzie, którzy działają na podstawie określonej ideologii - i działają straszliwie - ale pozostają ludźmi" - stwierdził.

hk/katholisch.de