Za niesprawiedliwymi atakami na papieża kryją się wizje rodziny i życia sprzeczne z Ewangelią - oświadczył były watykański sekretarz stanu w rozmowie z dziennikiem  „L’Osservatore Romano”. Jak tłumaczy, ostatnio na Kościół spada mnóstwo ataków. I nie chodzi ślepą obronę Kościoła, ale o sprawiedliwość i proporcje. Główne ostrze ataków spada na Ojca Świętego, więc, jak mówi kard. Sodano, trzeba, by wierzący mocno Go wspierali.

Hierarcha nie ucieka od problemu pedofilii. - Oczywiście, cierpimy z tego powodu, a Benedykt XVI wielokrotnie przepraszał – oświadczył - Ale, nie jest winą biskupa, jeśli jeden z jego księży splamił się ciężkimi winami. A z całą pewnością to nie papież jest odpowiedzialny – dodał stanowczo.

- Teraz przeciwko Kościołowi wyciąga się zarzut pedofilii – podkreśla kard. Sodano. -  Wcześniej były batalie modernizmu przeciwko Piusowi X, potem ofensywa przeciw Piusowi XII i jego zachowaniu podczas ostatniego światowego konfliktu i wreszcie ta przeciwko Pawłowi VI za 'Humanae vitae' – tłumaczy były sekretarz stanu. Kościół ma swój styl i nie stosuje metod, które dzisiaj wykorzystywane są przeciwko papieżowi. Jedyna strategia, jaką mamy, pochodzi z Ewangelii – stwierdził.

Przed uroczystą Mszą Świętą na Placu św. Piotra w Niedzielę Zmartwychwstania Jezusa, dziekan kolegium kardynalskiego zwrócił się z nieoczekiwanym przemówieniem do papieża. - Lud Boży nie ulegnie "gadaninie" i próbom uderzenia we wspólnotę wierzących – mówił w imieniu całego Kościoła. Hierarcha podkreślał od razu, że to gest solidarności i protest przeciwko atakom na papieża, za mnożone przez media i szeroko opisywane przypadki pedofilii wśród duchownych.

mm/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »