- Papież stanowczo odpowie na tę "ludzką tragedię" - powiedział w sobotę kardynał Walter Kasper dziennikowi "La Repubblica".
Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Jedności Chrześcijan, w rozmowie z rzymską gazetą dzień po ujawnieniu nadużyć w chórze katedralnym w Ratyzbonie oświadczył, że "wykorzystywanie seksualne nieletnich przez przedstawicieli kleru to czyny kryminalne, haniebne, niedopuszczalne grzechy śmiertelne".
W piątek diecezja ratyzbońska ujawniła przypadki wykorzystywania seksualnego w internacie, zamieszkiwanym przez małoletnich śpiewaków. Ratyzboński chór chłopięcy jest jednym z najstarszych i najbardziej znanych chórów na świecie. Jak podał rzecznik prasowy Clemens Neck, do molestowania doszło w latach 50. i 60. ubiegłego wieku. Sprawcami byli dwaj duchowni, którzy sprawowali kierownicze funkcje w chórze. Obaj zostali, według zapewnień Clemensa Necka wydaleni ze służby i skazani na karę pozbawienia wolności. Obaj zmarli w 1984 roku.
Karl Birkenseer, który śpiewał w ratyzbońskim chórze pod koniec lat 60. zażądał od kościoła katolickiego, a przede wszystkim od papieża Benedykta XVI zajęcia się tą przeszłością. Szczególnie powinni się oni przyjrzeć atmosferze z tego okresu i zakłamanej moralności jeśli chodzi o seksualność, przede wszystkim w latach 50.
- Basta! Trzeba zrobić prawdziwy porządek w naszym Kościele. A papież nie stoi i nie przygląda się - oznajmił watykański dostojnik zapewniając o zaangażowaniu Benedykta XVI w wyjaśnienie skandali, obejmujących kolejne kraje.
Kardynał Kasper zaznaczył, że papież nie poprzestanie na przyjęciu dymisji biskupów. Niemiecki purpurat zapytany o to, co czuje w obliczu informacji o pedofilii w chłopięcym chórze kościelnym w Ratyzbonie, odparł: "wielki smutek, głębokie rozczarowanie, ból i wielką, wielką wściekłość".
Kard. Kasper oświadczył, że wobec takich przestępstw "nie ma żadnego usprawiedliwienia, żadnej tolerancji. Winni muszą zostać skazani, a ofiary otrzymać zadośćuczynienie".
Mówiąc o ewentualnym liście, jaki papież może wystosować do całego kleru, a nie tylko do wiernych w Irlandii, jak wcześniej zapowiadano, ocenił, że ta "drastyczna problematyka" wymaga bardziej generalnej analizy, która dotyczyć będzie Kościoła powszechnego, a nie jednego kraju. - Ale o tym musi zdecydować Ojciec Święty – zastrzegł purpurat.
MaRo/Onet.pl/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

