Kard. Kasper: Komunia dla rozwodników w nowych związkach - zdjęcie
23.12.13, 16:55fot. Wikimedia Commons

Kard. Kasper: Komunia dla rozwodników w nowych związkach

61

To oczekiwanie jest sprzeczne z wypowiedzią prefekta Kongregacji Nauki i Wiary, abp Gerharda Ludwiga Müllera.

Kard. Kasper udzielił wywiadu niemieckiemu tygodnikowi Die Zeit. Powiedział : „Chrześcijanie, którzy chcą żyć zgodnie z wiarą w Kościele, którzy przyznają, że popełnili błąd, rozrywając swoje pierwsze małżeństwo, czego żałują... dla nich powinna istnieć droga powrotna do pełnego uczestnictwa w chrześcijańskim i kościelnym życiu. To, co jest możliwe u Boga – a mianowicie przebaczenie – powinno móc zrealizować się także w Kościele”.

Kardynał w podobny sposób wypowiadał się już wcześniej. W listopadzie powiedział na Uniwersytecie w Münster: „Odsuwać kogoś od Komunii... tego się nie robi”.

Stwierdzenia kardynała są całkowicie sprzeczne z nauką Kościoła, która bazuje na Ewangelii i Tradycji apostolskiej. Osoby, które rozwiodły się i żyją w nowych związkach, dopuszczają się grzechu zdrady i z tego względo nie mogą być dopuszczane do przyjmowania Komunii świętej.

W październiku archidiecezja Fryburga opublikowała dokument, w którym przedstawiała plany dopuszczania rozwodników w nowych związkach do Komunii, jeżeli ci obiecaliby, że „wstąpią na nową drogę moralną” ze swoim partnerem.

Przeciwko temu wypowiedział się prefekt Kongregacji Nauki Wiary, który na łamach L’Osservatore Romano napisał, że Kościół nie zmieni swojego stanowiska w sprawie Komunii dla rozwodników. Domagał się również od niemieckich biskupów zmiany ich szkicowego dokumentu.

Pac/lsn

Komentarze (61):

anonim2013.12.23 17:01
Znany wilk w KK.
anonim2013.12.23 17:02
oby tak dalej zdemaskują się a wtedy kopa w heretyckie zady!
anonim2013.12.23 17:04
Ale się nakręcacie, ale się nakręcacie... Na litość, czy nawet nieco ponad dobę przez pasterką, wspólną radością wszystkich katolików z narodzenia Pana, musicie wałkować ten temat? Ten powiedział tak, ten powiedział siak. Rozumiem, że to dość poważny problem, ale czy nie można nieco odpuścić, może się wyciszyć i skoncentrować nad Świętami? "Stwierdzenia kardynała są całkowicie sprzeczne z nauką Kościoła, która bazuje na Ewangelii i Tradycji apostolskiej. Osoby, które rozwiodły się i żyją w nowych związkach, dopuszczają się grzechu zdrady i z tego względo nie mogą być dopuszczane do przyjmowania Komunii świętej." Tak, wiem o tym! Czy macie mnie, stałego czytelnika waszego portalu, za skończonego idiotę, że przypominacie mi o tym na każdym możliwym kroku?
anonim2013.12.23 17:10
A co milczeć? Milczenie to zgoda.
anonim2013.12.23 17:15
@ PFX Zgadzam się z Tobą. Wychodzą intencje szanownych redaktorów tego portalu.. myślałem że tylko ja to widzę. Wesołych Świąt dla Ciebie i Twojej rodziny.. moje postanowienie to wylogowanie się stąd na stałe... szkoda psuć oczu tym pseudo-religijnym jadem. Pozdrawiam rozumnego katolika.
anonim2013.12.23 17:15
@MMS- Jeśli ta informacja jest prawdziwa, to mamy tu do czynienia z herezją. Kościół Katolicki uczy nas, że rozwodnicy nie mogą otrzymywać Komunii Św. Najpierw muszą odpokutować swój grzech ciężki, pojednać się i powrócić do współmałżonka, a dopiero potem powinni mieć możliwość przystąpienia do KomuniiŚw. Mam cichą nadzieję, że to jakieś nieporozumienie.
anonim2013.12.23 17:18
A co na to Melchior i Baltazar? A mówiąc poważnie, to kard. K wykazuje się większym dyletantyzmem w tej materii niż dzieci w szkole podstawowej. Jak można być mądzrejszym od Jezusa i poperać świętokractwo. To się nazywa grzech społeczny lub strukturalny.
anonim2013.12.23 17:19
Ten kasper to powinien dawno wylecieć z Kościoła. Jak nie uznaje nauczania,to dlaczego jeszcze jest w Kościele. To heretyk i modernista. A jak chce swoje osobiste poglądy wygłaszać to może ze swoimi masonami albo neonami.
anonim2013.12.23 17:20
PFX Mam dokładnie takie same odczucia jak Ty.. Po jakie licho ciągle na nowo wałkować ten sam temat..?
anonim2013.12.23 17:29
Polipid3 Katolicy znają naukę Kościoła Katolickiego w tej kwestii. Zna ją z pewnością także kard. Kasper. Jestem ciekaw, czy jesteś tak samo radykalny i bezkompromisowy, jeśli chodzi o inne sytuacje, np. z twojego otoczenia. Z pewnością masz jakiś znajomych, którzy żyją ze sobą bez ślubu. Czy pouczasz ich, że żyją w grzechu? Czy stale im o tym przypominasz? Jeśli nie, twoje milczenie jest zgodą. Z pewnością masz znajomych, którzy regularnie korzystają z pirackich programów, łamiąc przy tym siódme przykazanie. Czy odpowiednio reagujesz? Z pewnością masz znajomych, którzy nadużywają alkoholu. Czy pouczasz ich, że pijaństwo jest grzechem?
anonim2013.12.23 17:48
PFX nie szkoda ci czasu na onanizm wpisowy?
anonim2013.12.23 17:52
kasper to diabeł
anonim2013.12.23 18:00
MMS Kardynał Kasper wyraził swój osobisty pogląd na temat aktualnej nauki Kościoła. Ten pogląd został odrzucony nie przez redaktorów Frondy ale przez prefekta Kongregacji Nauki i Wiary. Zdanie papieża Franciszka w tej kwestii również jest jasne. Zatem krytyczne wypowiedzi wobec postulatu Kardynała Kaspera są jak najbardziej uzasadnione. Ja jestem jak najbardziej odległy od poglądów wyrażanych przez różnych "tradsów": ale prawdą jest, że kryzys jaki dotknął Kościół w Europie Zachodniej pod koniec lat 60-tych ubiegłego wieku i który trwa do dziś jest w dużej mierze "zasługą" takich właśnie "postępowych" teologów jak kardynał Walter Kasper. Tu naprawdę nie chodzi o to aby zmienić doktrynę Kościoła w sprawie Sakramentu Małżeństwa, tutaj chodzi tylko i wyłącznie o to aby ludziom, którzy zawarli ponowny związek małżeński, w jakiś sposób dopomóc na drodze ich duchowego życia i duchowego rozwoju. I nad tym trzeba się dziś w Kościele zastanawiać. Tak samo jak zastanawiać się należy nad przyczynami odpływu wiernych z Kościoła w Europie Zachodniej. To na pewno są tematy, które trzeba w Kościele podejmować. Tyle tylko że ni może to się wiązać ze zmianą samej doktryny Kościoła. Takie rozwiązania raczej w rachubę nie wchodzą.
anonim2013.12.23 18:01
podlasiak Weź się chłopie uspokój!
anonim2013.12.23 18:08
Jak można pomóc ludziom żyjącym w grzechu i nie zamierzającym tego zmienić? Popełniającym zatem grzech przeciw Duchowi św.. Głaskanie ich po główkach to zło, bo uśmierzamy tym ich słuszny niepokój o swoje zbawienie. Potępianie ich znów spotka się z zarzutem "prawego-lewego świata" o rozbijanie rodziny z dziećmi. KK powinien milczeć - nie kombinować: jak tu ulżyć - skoro się nie da! Nie na wszystko jest lekarstwo o słodkim smaku.
anonim2013.12.23 18:18
Polipid, Jezus nie potępił jawnogrzesznicy. Co więcej pokazał tym, którzy umieją tylko potępiać, że nie tędy droga. Tyle tylko że: jawnogrzesznicy było stosunkowo łatwo zmienić swoje życie. Wystarczyło tylko je uporządkować. Osobom, które żyją w nowym związku, w którym mają dzieci i dobrze je wychowują czasem strasznie trudno jest wrócić do związku w którym wszystko było ruiną albo znowu odbierać dzieciom nawet przybranego ojca czy przybraną matkę. Z czegoś takiego tez może wyniknąć wiele zła.. Żeby było jasne: ja nie biorę w obronę tych ludzi, nie mówię że trzeba im udzielić jakiś drugi Sakrament Małżeństwa czy dopuścić ich do Komunii Świętej. Ja tylko mówię żeby w tych ludzi nie rzucać kamieniami. Im tez trzeba jakoś pomóc. Choćby tylko dobrym słowem także ze strony duszpasterza. Czy to aż tak trudno zrozumieć..?
anonim2013.12.23 18:26
Kościół traktuje ludzi poważnie i nie pozwoli kpić z Boga. Jeśli ktoś składa przysięgę małżeńską i bierze Boga za świadka, to ponosi konsekwencje swoich czynów. Ludzie muszą rozumieć, że za swoje słowa trzeba brać odpowiedzialność. Dlatego nie może być mowy o zmianie stanowiska Kościoła w tej kwesti
anonim2013.12.23 18:31
MMS Z całym szacunkiem ale nie ma czegoś takiego jak "kierunek ewolucji którym powinien podążać Kościół". Kościół powinien podążać przez cały czas w kierunku wyznaczonym przez drogę, którą Kościół ma prowadzić ludzi do zbawienia. Tu nie chodzi o to aby zmiany w nauczaniu powodowały to że życie ludzi na ziemi stanie się bardziej zorientowane na dobra doczesne (takim dobrem doczesnym może być na przykład szczęśliwe pożycie w drugim związku małżeńskim) ale chodzi o to aby życie ludzi na ziemi było bardziej zorientowane na wartości nadprzyrodzone. Taki jest właśnie zasadniczy cel całej duszpasterskiej aktywności Kościoła. Bez tego żadne zmiany w nauczaniu Kościoła nie mają najmniejszego sensu. Stąd zdanie kard. Kaspera jest słusznie krytykowane. Nie tylko zresztą na Frondzie. To zdanie kard. Kaspera zostało ostro skrytykowane także przez samego prefekta Kongregacji Nauki i Wiary. Pozdrawiam.
anonim2013.12.23 18:35
Częstochowski Gandalf zwykle gada z sensem. Nawet wtedy jak Ci mówi że Ty nader często gadasz durnoty. Pozdrawiam. Nie byłbym sobą jakbym Ci nie powiedział, że w wielu sprawach ciężko się z Tobą nie zgadzam. ;) Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia życzę! :)
anonim2013.12.23 18:53
KK ma nauczać lud, a nie lud ma nauczać KK, a zatem i Chrystusa, Kto tego nie rozumie może się zapisać np. do protestantów.
anonim2013.12.23 19:18
MMS Co jest moim prywatnym poglądem? To że zadaniem Kościoła nie jest ułatwianie ludziom życia doczesnego tylko prowadzenie ich do zbawienia? To nie jest żaden mój prywatny pogląd tylko najbardziej podstawowe zadanie Kościoła! Odnośnie do tego o czym mówił kard. Kasper. Tu by trzebaby było znać oryginalne stanowisko Kardynała Kaspera. Z tego co wiemy Kardynał Kasper nie mówił,o żadnej "ewolucji duszpasterstwa". Takie pojęcie jak "kierunek ewolucji jakim podąża Kościół" jest Pańskim osobistym wymysłem, Panie Kolego! Używając tego rodzaju pojęć wykazujesz że o Kościele nawet bladego pojęcia Pan nie posiadasz. Kropka. . Kwestia nierozerwalności związków małżeńskich nie jest kwestią duszpasterską. Ta kwestia jest sprawą dokładnie doktrynalną. To samo dotyczy Komunii Świętej w przypadku takich osób. Owszem, mówi się w Kościele o udzielaniu takim osobom Komunii Świętej pod pewnymi warunkami ale ta praktyka nie posiada żadnych podstaw w oficjalnym nauczaniu Kościoła i nie da się jej uzasadnić bez zmiany doktryny Kościoła. Zmiana owej doktryny nie jest w Kościele możliwa o czym mówi wyraźnie i oficjalnie prefekt Kongregacji Nauki i Wiary oraz sam papież Franciszek. Kropka. Twoje uwagi na temat jakiejś rzekomej "paniki" na Frondzie w zasadzie nie nadają się do komentowania. Natomiast teza o tym, że papież Franciszek w jakikolwiek sposób "naraża" się redaktorom Frondy to jest już czysty absurd.
anonim2013.12.23 19:19
Pytam się dlaczego papież go nie zdejmie ze stołka ? Jeżeli taki ktoś zostałby papieżem to Kościół znajazłby się w poważnym błędzie.
anonim2013.12.23 19:22
@MMs To miłe, że tak bardzo leży ci na sercu troska o to, aby Kościół nauczał lud :)
anonim2013.12.23 19:27
Prywatne zdanie i nie odpowiedzialne. Jak można być kardynałem i sprzeniewierzać się dziedzictwu Ducha Św. w KK.
anonim2013.12.23 19:29
@Progzmaster - dlatego nie został papieżem. Też uważam że powinien zostać upomniany.
anonim2013.12.23 19:47
Widać w niemcach kryzys wiary!!.Kardynalny odlot!!
anonim2013.12.23 19:47
ale jest to możliwe. Wystarczy że w nowym związku nie będą grzeszyć. Droga jest otwarta.
anonim2013.12.23 19:50
Głos rozsądku jest taki, ze tak naprawdę to my nie wiemy co faktycznie powiedział Kardynał Kasper. Ja tu już dziesiątki razy byłem świadkiem tego jak to jakaś wypowiedź papieża czy to Benedykta czy Franciszka wywracała do góry nogami całą doktrynę Kościoła a potem okazało się że to tylko Redaktor Terlikowski czegoś nie dosłyszał albo czegoś nie zrozumiał. Taka już jest specyfika tego portalu. Jak nie ma na jakiś temat dyskusji to trzeba koniecznie taką dyskusje w jakiś sposób "nakręcić". Ot i wszystko...
anonim2013.12.23 20:00
Wojciech_Polak Dziecinko! Tyle tylko że do istoty Sakramentu Małżeństwa należy to że tak długo jak długo żyje współmałżonek związku sakramentalnego kazdy nowy związek jest grzeszny.. Jesteś w stanie to zrozumieć?
anonim2013.12.23 20:07
@Gandalf "Głos rozsądku jest taki, ze tak naprawdę to my nie wiemy co faktycznie powiedział Kardynał Kasper. Ja tu już dziesiątki razy byłem świadkiem tego jak to jakaś wypowiedź papieża czy to Benedykta czy Franciszka wywracała do góry nogami całą doktrynę Kościoła a potem okazało się że to tylko Redaktor Terlikowski " Nie wiń za info PanaTerlikowskiego .To przedruk z Pac/lsn!!. Miej trochę orientacji w artykułach "Frondy ".
anonim2013.12.23 20:15
Ondraszek No dobra tym razem to nie Terlikowski tylko inny podobny dziennikarz.. w sumie na jedno wychodzi. Zapewne jak zwykle stworzono jakiś problem żeby było o czym pisać i gadać..
anonim2013.12.23 20:20
@Gandalf A o co innego w frondzie chodzi.To poratlik dla zawiedzonych lewackich frustatów ! Ja staram sie przymrużac oko ale i czasami mnie tyż ponosi.
anonim2013.12.23 20:30
Ondraszek Dobrze powiedziane: Fronda to portal dla nawiedzonych lewackich frustratów. Dokładnie tak to właśnie jest! :)
anonim2013.12.23 21:42
skoro wg posoborowików i ekumaniaków lefebryści to schizmatycy - to kim wg nich jest szanowny Walter kard. Kasper (i jemu podobni)?
anonim2013.12.23 21:51
@Ondraszek: Z całym szacunkiem, ale Ciebie nie ponosi czasem! Ciebie co najwyżej czasem nie ponosi ;). Mnie, plasującego się w pierwszej dziesiątce konserwatywnych-katoli (na podstawie osobistego sondażu) raczyłeś nazwać tfu...lewakiem. Będę to pamiętał. Co do meritum, pozostaje mi jedynie zgodzić się w większości z Gandalfem. Dodam tylko, że rozwodnicy nie są pozbawieni sakramentu eucharystii dopóty, dopóki nie wejdą w nowy niesakramentalny związek. Wiem, że to trudne, bo to często wiąże się z odpowiedzialnością za tzw. winy cudze. Jednak to, że takie osoby są pozbawione sakramentu eucharystii, nie znaczy, że są wyłączone ze wspólnoty Kościoła. Niestety coś za coś. Jeśli w takich osobach budzi się szczera chęć zbliżenia z Panem, to wszystko w rękach Boga. W zasadzie tyle, pragnę tylko przypomnieć MMS i innym, że Kościół nie akceptuje nadal seksu pozamałżeńskiego, zarówno w związkach pozamałżeńskich po "rozwodzie", jak i np. w narzeczeństwie. P.s. Gandalfie, Ondraszku, Polipidzie i reszto adwersarzy, pragnę wam złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji Bożego Narodzenia, skoro jest okazja ;), a nie wiem czy będzie później. Z chrześcijańskim pozdrowieniem Witt
anonim2013.12.23 22:16
\Krzyżowiec Kim on jest?Fartuszkowym zdrajcą Chrystua,wilk w owczej skórze!Strzerzmy się takich "pasterzy"!
anonim2013.12.24 8:28
@Hitch: "Bardzo szczesliwie rozwiedziony.....kosciol Cie odpycha zostajesz ateista, odkrywasz piekno swiata, ZYJESZ!!!" Opowiesz nam coś więcej o tym pięknie? Ja jestem bardzo ciekawy, co odkryłeś. "tam gdzie zwiazek nie ma wiecej sensu, wszyscy musza cierpiec, on, ona, dzieci, wszyscy. Zwlaszcza ona I dzieci." Czy w świetle poprzedniego cytatu to jakiś akt otwarcia? Chcesz nam się do czegoś przyznać? @Phasianus: "Po prostu prawnik koscielny (z czystego serca) doradził jej żeby mowiła, że meżowie to geje." A mężowie nie byli czasem stroną procesu? Jak masz jakiś dowód na to, że wszystko załatwiono łapówką, to zawsze możesz to zgłosić do odpowiedniej instancji. A jeśli przyjąć Twoją opowiastkę, to wiedz, że to tylko ta kobieta wyrządza sobie krzywdę (a jej grzechu partycypują także osoby duchowne), nie widzę powodu, by ktoś miał jej czegokolwiek zazdrościć. Taka mentalność: ukradłem coś i to było dobre, bo mnie nie złapali, albo to było złe, bo mnie złapali (i tylko dlatego) może sobie istnieć na ziemi, tylko że Pan Bóg nie jest machiną administracyjną, tylko wszechwiedzącym i żadne wykręty niestety nie pomogą. @AirWolf: A nie masz wrażenia, że to nie Kościół, a ludzie sobie sami za bardzo komplikują życie? Ktoś im każe wychodzić spod tego "katolickiego lukru", gdzie jak widać dobrze tym ciemnym katolom? Najłatwiej powiedzieć, że "związek się psuje". A ten związek to jakaś magiczna blaszka, która koroduje, a my nie mamy na to wpływu? Czy ten związek to relacja między Tobą, a tą drugą osobą, o którą trzeba codziennie dbać? Tylko że lepiej kopnąć w dupę Kościół, niż stanąć przed lustrem, spojrzeć sobie w oczy i zapytać: "czy to czasem ja nie zawiodłem?". Ale po co, jeszcze można by sobie popsuć wewnętrzny komfort, nie?
anonim2013.12.24 8:40
@MMS- Ale taka jest prawda! Rozwodnicy żyją w grzechu ciężkim i dlatego nie mogą przyjmować Komunii Św. Myślę, że Kościół w tej materii nigdy nie zmieni swego nauczania! A z ust kard. Kaspera takie zdanie wogóle nie powinno paść! Poza tym teolog też może błądzić.
anonim2013.12.24 10:19
Tego typu "wynurzenia" (jak kardynała Kaspera) powinny spotkać się z natychmiastową reakcją Watykanu aby nie były zgorszeniem dla wiernych. Brak zdecydowanej reakcji można wg mnie odczytywać jako przyzwolenie na heretyckie wypowiedzi... BŁĘDY W NAUCZANIU DUSZPASTERSKIM miejmy odwagę nazwać po imieniu choćby czynił je sam Papież. Jakakolwiek zmiana doktryny w odniesieniu do Sakramentu Małżeństwa nie jest możliwa a gdyby do niej doszło, byłby to pośredni atak również na Sakrament Pokuty i Pojednania. Dlatego wszelkie spekulacje co do ew. zmian w tym zakresie należy określać mianem BŁĘDÓW DUSZPASTERSKICH! Odwagi Braciszkowie... Proszę Was o cierpliwą modlitwę za Kościół Katolicki i Papieża Franciszka
anonim2013.12.24 10:49
Wg mnie, (czego obawiam się najbardziej...) zmiany jakie przygotuje Synod będą raczej dotyczyć złagodzenia prawa kanonicznego z zakesu orzekania nieważności Małżeństw a w obliczu tego wszystkie tak nagłaśniane ostatnio kwestie dostępu od Komunii Św. siłą rzeczy przestaną być problemem… Myślę że osoby które po rozstaniu weszły w nowy związek nie są przez nikogo "kamienowane" jak to niektórzy chcą widzieć (przynajmniej ja się nigdy nie spotkałem z jakąkolwiek agresją wobec osób które żyją w związkach niesakramentalnych… Zwykle są to sprawy osobiste i na tyle intymne że te osoby same unikają rozmów na ten temat. Jeśli natomiast do takiej rozmowy dojdzie a wiemy że taka osoba przystępuje do Komunii Św. w stanie grzechu to naszym obowiązkiem wobec niej (oprócz otoczenia ciepłem i empatią) jest MIŁOSIERDZIE a nie akceptacja jej grzechu. (Nauka kościoła w tym zakresie żadnych zmian nie wymaga- chyba że powstała jakaś nowa definicja miłosierdzia…) Uczynki Miłosierdzia względem Duszy 
1. Grzesznych upominać. 
2. Nieumiejących pouczać. 
3. Wątpiącym dobrze radzić. 
4. Strapionych pocieszać. itd...
anonim2013.12.24 11:31
AirWolfie: Przytoczyłeś przykład z którym byłoby niegrzecznie się nie zgodzić. Jednak ja będę niegrzeczny. Pierwsza sprawa, czy pani Basia znalazła swojego pierwszego męża w paczce mandarynek? Co oznacza okazał się, tj. czy pani Basia go wcześniej nie znała? Czy pani Basia słuchała wtedy nauki kościoła, który mówi o okresie narzeczeństwa? Czy pani Basia zwróciła uwagę, jak jej mąż odnosił się do swoich rodziców, znajomych, czy był dobrym człowiekiem? Czy nigdy wcześniej nie upijał się i nie podniósł na nią ręki? Pijakiem i damskim bokserem nie staje się w 10 minut. Pytanie pomocnicze: czy pani Basia wyszła za niego, bo tak kochała tego człowieka, czy dlatego, że nie był brzydki, a ona była już w 4 miesiącu ciąży? Kościół uczy wyraźnie, że miłość, to coś więcej, niż zakochanie. Sprawa następna, czy pani Basia próbowała zmienić stan zastały? Czy była w poradni rodzinnej, u księdza, u psychologa? Czy próbowała zwrócić się do rodziny męża, żeby oni na niego wpłynęli? Czy pani Basia nie zauważała procesu niszczącego ich rodzinę do momentu, aż nie dostała od męża w twarz? Czy pani Basia po urodzeniu dzieci nie skupiła się wyłącznie na nich, a męża odstawiła w kąt? Co do drugiego partnera, nigdy nie ma tak, że on się wziął znikąd, przecież nie wszedł w nocy przez komin. Czy pani Basia wie o nim więcej, niż to że ją kocha i jest dobry dla jej dzieci? Czy on czasem nie zostawił gdzieś swojej rodziny? Co do rzeczywistości, a którą się powołujesz, niestety nie jest ona pełna kawalerów, którzy tylko czekają na mężatki z dziećmi, żeby stworzyć dla nich ciepły i wspaniały dom. Dzieci w rok nie zapomną o swoim ojcu, borykać się z tym będą zawsze. "Ale dla katolików Basia jest wstrętną grzesznicą, która będzie się smażyć w piekle, za to, że chciała odrobiny szczęścia dla siebie i swoich pociech." Ale Ty jesteś bezdennie głupi. "Jednak to, że takie osoby są pozbawione sakramentu eucharystii, nie znaczy, że są wyłączone ze wspólnoty Kościoła." Nie ma żadnego dogmatu, że takie osoby będą smażyć się w piekle, nikt ich nie wyrzuca z kościoła, nikt tych dzieci palcami nie wytyka. Bóg ich osądzi, a wspólnota z reguły pomaga. A skąd wiesz pyszałku, że np. moi rodzice albo dziadkowie się nie rozwiedli? Katolickie małżeństwa to takie, w których nie ma kryzysów, albo tylko się przytulają i modlą razem? Tak się składa że to Ty nic nie wiesz o rzeczywistości, bo wszystko traktujesz jedynie przez pryzmat swojego widzimisię. O naszych rodzinach nie wiesz nic. Kościół stoi otworem przed każdym grzesznikiem, ale nie jest od tego, by wszystkim robić dobrze. Jeśli się to komuś nie podoba, no to trudno. Musi zrobić sobie porządny rachunek sumienia, czy to kościół jest winien jego niepoukładanego życia, czy on sam. Przez te zawsze otwarte drzwi kościoła można zawsze wejść, ale także zawsze wyjść.
anonim2013.12.24 11:51
Witt, Bardzo dobry tekst do AirWolfa, pokazałeś całą demagogię, jaką stosuje ten czlowiek. AirWolf nie tylko, że nie rozumie tego czym jest Kościół. AirWolf po prostu ten Kościół nienawidzi i dlatego pisze tak jak pisze...
anonim2013.12.24 12:33
@Air Wolf- Czy ta ,,pani Basia" była ślepa przed ślubem? Czy ten jej mąż pijak nie pił przed ślubem? Czy nie starała się poznać swego nażeczonego przed ślubem? @MMS- Tak, tylko, że niektórzy teologowie (co prawda prawosławni, o katolickich puki co nie słyszałem) w swym ,,geniuszu" doszli do tego, że szatan zostanie zbawiony. Obawiam się, że kard. Kasper może dojść do czegoś podobnego.
anonim2013.12.24 12:51
AirWolf Twoja demagogia polega na tym, że odwołujesz się do jakiejś wymyślonej historii a następnie interpretujesz ją tak aby móc "dowalić" Kościołowi. W ten sposób można "dowalić" każdemu kogo się nie lubi. To jest bez sensu...
anonim2013.12.24 13:04
@AirWolf- O święta naiwności!- Czy ona sobie myślała, że skoro przed ślubem sobie popijał, to po ślubie to się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieni? tak to niestety nie działa Powinna mu postawić warunek- Albo się leczysz, albo nic z tego nie będzie! Na ten czas żegnam was wszystkich i życzę błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!
anonim2013.12.24 13:34
AirWolf, Ale kto tu mówi o wrzucaniu do "jednego worka"? Owszem są tu na Frondzie wypowiedzi w takim stylu, tyle tylko źe wypowiedzi polegające na bezdusznym potępianiu i niszczeniu każdego "grzesznika" nie są zgodne ani z duchem Ewangelii ani z nauczaniem Kościoła. Pozdrawiam.
anonim2013.12.24 14:09
AirWolf Nie wiem co masz na myśli mówiąc o ogonie. Ale wiem na pewno, że Kościół w tej sprawie postępuje tak jak powinien. Pozdrawiam.
anonim2013.12.24 14:33
AirWolf Nigdzie nie jest powiedziane, że Kościół musi absolutnie wszystkich doprowadzić do zbawienia. Cała historia Kościoła, to jest także historia "odchodzenia" ludzi od Kościoła.
anonim2013.12.24 18:35
AirWolf A to już są tylko i wyłącznie Twoje projekcje jak zwykle pełne wrogości i agresji Wesołych Świąt niezbyt dobry człowieku...
anonim2013.12.24 19:00
@AirWolf- Taki gościo zazwyczaj nie bije swojej żony, a wtwoim wypadku mowa była o jego nadużywaniu.
anonim2013.12.24 20:08
Kard.Kasper myli się....
anonim2013.12.24 21:19
@AirWolf- Oczywiście, że nie, ale często tak bywa.
anonim2013.12.25 0:24
AirWolf, Nigdzie nie jest powiedziane, ze Koścìòł nie przetrwa bez Europy. Pytanie jest inne: jak dlugo Europa przetrwa niszcząc systematycznie podstawy własnej kultury, organizując życie społeczne według jakichś wydumanych ateistycznych i laickich ideologiach bazujących na całkowicie fałszywej wizji czlowieka i społeczeństwa. Pozdrawiam.
anonim2013.12.25 10:41
MMS Znasz znaczenie słowa "Utopia"? Utopia to taka wyspa na której "pokojowo koegzystują ludzie o różnych światopoglądach, gdzie każdy z nich jest czlowiekiem wolnym i ma pełne prawo funkcjonować normalnie bez traktowania go gorzej od innych." I żeby było jasne, takie słowa jak: tolerancja, pokój, wolność, równość, braterstwo to nie są słowa o utopijnym znaczeniu. Te słowa nabierają takiego utopijnego a często wręcz zbrodniczego znaczenia, dopiero wtedy gdy stają się elementem laicko-ateistyczno propagandy wynikającej z zupełnie fałszywej i zakłamanej wizji człowieka. Pozdrawiam.
anonim2013.12.25 11:15
AirWolf, Tutaj bynajmniej nie chodzi o żadną "katolicką wizję człowieka". Tu chodzi tylko o poprawną wizję człowieka. Laicko-ateistyczna wizja czlowieka jest wizją z gruntu fałszywą. Jednym z wielu kargodnych przekłamań owej wizji jest całkowicie fałszywe ukazywanie relacji jakie zachodzą pomiędzy naturą a kulturą. Konsekwencją owego przeklamania jest noemarksistowski, zbrodniczy postulat przeprowadzenia swoistej "rewolucji kulturalnej" w celu ustanowienia jakiegoś iluzorycznego "nowego porządku". "Rewolucja proletariacka" już przyniosła swoje zbrodnicze żniwo. Teraz "duchowi synowie" Karola Marksa i Fryderyka Engelsa gotują nam nową zbrodniczą rewolucję. "Rewolucję kulturalną" a nawet "rewolucję cywilizacyjną. Tyle tylko, że ta rewolucja zaczyna powoli odsłaniać swój zbrodniczy charakter. Ruchy feministyczne, homoseksualne, genderowskie powoli się do tego przyczyniają. Zbrodnicze konsekwencje tej neomarksistowskiej "rewolucji cywilizacyjnej" stają się coraz bardziej widoczne i dotkliwe dla europejskich społeczeństw. Tu chodzi tylko o maksymalne zminimalizowanie owych konekwencji. Dlatego powoli rosną siły społeczne skutecznie przeciwstawiające się tej zbrodniczej neomarksistowskiej ideologii.
anonim2013.12.25 14:31
MMS, AirWolf, Nikt tutaj nie występuje przeciwko zwykłym gejom, czy zwykłym kobietom, które chcą normalnie żyć. Mowa jest tutaj o bardzo konkretnych, skrajnie ideologicznych organizacjach, które kierując się falszywą, marksistowską, wizją czlowieka, próbują narzucić ją calemu społeczeństwu. Na czym polega falsz owej wizji..? Proszę bardzo: 1. Feminizm: głosi, że mężczyżni jako grupa (klasa) panująca głównie zniewalają i wykorzystują kobiety. Mężczyżni są sprawcami uciemięźenia kobier. Dlatego trzeba "wyzwolić" grupe (klasę) kobiet spod ucisku mężczyzn. 2. Homoideologia.Glosi, że główną przyczyną problemów jakie przeżywają osoby homoseksualne nie jest ich wlasna niezdolność do zbudowania zdrowych relacji rodzinnych ale jest nią presja ze strony wrogo nastawionego do homoseksualistów społeczeństwa heteroseksualnego. Dlatego trzeba "wyzwolić" homoseksualistów spod tej wrogiej presji. 3. Genderyści głoszą, ze główną przyczyną nierówności (społecznej) plci, są różnice w pełnieniu ról (społecznych) wynikających z róźnic płciowych. Trzeba zatem osłabić społeczną swiadomość znaczenia owych różnic poprzez ujednolicenie ról społecznych. Wyzwolenie z nierówności płci ma polegać na pozbawieniu ludzi świadomości tych konsekwencji jakie wynikają z posiadania własnej tożsamości płciowej. To jest ta falszywa wizja czlowieka pokazana w kilku tylko szczególach... a jest ich znacznie, znacznie więcej... MMS, Dodatkowym elementem owej fałszywej już nawet nie neo- ale stricte marksistowskiej wizji czlowieka jest postrzeganie ludzkiej religijności oraz instytucji, w których ta ludzka religijność się kształtuje, jako czegoś wyłącznie szkodliwego. Wystarczy...?
anonim2013.12.25 19:50
Gandalfie, Twoja trzypunktowa charakterystyka jest do bólu trafna. Chodzi o wroga, którym to jest biały, heteroseksualny Europejczyk o konserwatywnych (nawet niekoniecznie katolickich) poglądach, który ma niby poczuwać się do odpowiedzialności za zło całego świata, od jego początków, czyli ma być chłopcem do bicia... . Powiedzcie mi, czemu w kółko klepany jest mit o "lepszym wykształceniu kobiet"? Jeśli załóżmy kobieta i mężczyzna kończą wydział mechaniczny na PG z tytułem magistra, to w czym jest niby lepiej wykształcona? A to, że wiele kobiet kończy kierunki, które na uniwersytecie tworzone są z fantazją godną Pilipiuka, a które absolutnie nie dają im innych możliwości, niż kariera naukowa dla 5-10% z nich, daje jedynie asumpt do tego, by mówić, że więcej jest kobiet wykształconych, a nie lepiej. Należałoby wejść w dyskusję, czy magister z filologii francuskiej, to lepsze wykształcenie, niż mistrz stolarski lub zdun? Powiem po Korwinowsku, ale lepsze wykształcenie to jest takie, które daje Ci lepszą pracę (lub w ogóle). Dziś ten magister może powiedzieć najwyżej, że ma wyższe wykształcenie. Czy kobiety w prawie są w Polsce dyskryminowane? Nie. Czy w praktyce? Czasem. Tylko że to kwestia egzekwowania przepisów prawa, które dziś już istnieją, a nie stwarzania nowych. Bo od samych równościowych przepisów nikt nie zrobi się lepszym człowiekiem. Ale od grzywny może powstrzyma się od łamania praw pracownika. @MMS: "Nikt ci nie broni posiadać jaką tylko chcesz wizję człowieka, dopóki realizujesz ją we własnym domu i życiu. Pozostali nie muszą podzielać twojego stylu." Ani tym bardziej Twojego, zgorzkniałego stylu, pełnego jadu i insynuacji wobec katolików, który to pewnie nazywasz "neutralnym", ale tylko jak jesteś sam w domu, by się z Ciebie nikt nie śmiał. Realizuj ją więc u siebie w domu. O co chodzi w niszczeniu małżeństwa przez działaczy homoseksualistów? O to, że powołując się na chęć zawierania małżeństwa, jako czegoś lepszego, tak naprawdę z pełną premedytacją próbują nazwać borowinę czekoladą po to, by ludzie myśląc o czekoladzie trafiali na tą borowinę, aż w końcu stwierdzą, że czekolada nie jest warta zakupu, bo ryzyko za duże, że trafią na borowinę. To taka strategia, jak w handlu, gdzie ktoś produkuje coś, co się nazywa walkman i robi je dobre, ale konkurencja, żeby zniszczyć zaufanie do takich produktów wypuszcza gówniane podróby, a w zamian oferuje inny, konkurencyjny produkt (czyt. związki partnerskie). @AirWolf: Ofiarowuję Tobie i Twojej rodzinie swój post wigilijny i modlitwę po Eucharystii na Pasterce.
anonim2013.12.25 20:34
MMS Krótko i na temat: Jesteś głupcem do potęgi n-tej. Jeśli potrzebujesz uzasadnienia tej tezy zgłoś się do kogoś innego. Gandalf z glupcami nie dyskutuje. On ich po prostu zwalcza.
anonim2013.12.25 23:13
@Gandalfie, Nie pozwól aby kierowała Tobą pycha... Niech pokora i rozsądek Cię nie opuszcza. Życzę Ci też odwagi w nazywaniu rzeczy po imieniu... Szkoda było by...
anonim2013.12.26 6:26
AifWolf W kwestii gender rozumiem akurat dokładnie i do końca o co tam chodzi. Tam chodzi o to źe istnieje "nierówność" w rolach społecznych jakie są "narzucane" przez kulturę kobietom i męźczyznom. Ta "nierówność" prowadzi do niesprawiedliwości i oczywiście "wyzysku". Żeby to naprawić trzeba "wyrównać" czyli ujednolicić owe role społeczne jakie pełnią męźczyźni ikobiety. Chodzi o to aby kultura nie narzucała mężczyznom tzw. ról męskich a kobietom nie narzucała żadnych ról kobiecych. Kultura, która takie role narzuca mężczyznom i kobietom, "zniewala" ludzi. Dlatego taką kulturę trzeba zmienić, "zrewolucjonizować" w taki sposób, aby mężczyn "wyzwolić" z narzuconego im "przymusu" pełnienia ról męskich a kobiety "wyzwolić" z narzuconego im "przymusu" pełnienia ról kobiecych. Na tym dokładnie polega ideologia gender.
anonim2013.12.26 18:52
"Twoja argumentacja o borowinie to zwykły bełkot." Strasznie mi wstyd. Podobnie jak będzie strategom handlowym, gdy się dowiedzą, że ich skuteczna taktyka, to potworny bełkot. Ale cóż, jeśli dzięki temu w Święta się uśmiechnąłeś, to też fajnie. @MMS: "Wszyscy i tak wiedzą, że to tylko wymówka, bo tak naprawdę nienawidzicie tych ludzi i nimi gardzicie, wykorzystując do tego katolicką ideologię." Wyczytałeś to w którymś ze swoich medycznych podręczników? Czy na blogu jakiegoś redaktora, sprzed 20 lat? My sobie nie robimy wroga, my, albo ściślej ja się nie zgadzam na to, żeby ktoś spychał moje przekonania i moją wiarę do mojego własnego domu i jeszcze sugerował, by się jej wstydził. Żeby ktoś mi wmawiał takie pierdoły, że gender to wyłącznie nauka, a aborcja to elementarne prawo człowieka. Nie mam w zwyczaju nikogo nienawidzić, ale takim zachowaniom stawiam odpór.