Kard. Godfried Danneels, jednen z czołowych europejskich modernistów, którzy od wielu lat pchają Kościół katolicki ku "otwarciu" na współczesny świat, nie wie, dlaczego Belgowie porzucili świętą wiarę. Według kardynała jest dziwne, że do czasów Soboru kościoły i seminaria w Belgii były pełne, a później już nie. 

Czy kardynał nie zauważa wszystkiego, co z normalnym europejskim światem zrobiły rewolucja francuska, rewolucja bolszewicka, rewolucja seksualna? Czy nie widzi, do czego doprowadziły liberalizm i liberalna demokracja? Czy nie spostrzegł fatalnych owoców, które przyniosło całkowicie zakłamane pojęcie wolności i odejście w państwach europejskich od Bożego porządku? 

Wygląda na to, że nie. Być może kardynał Danneels tak jest wpatrzony we współczesny świat, że nie dostrzega wszystkich tych trudności. Mamy nadzieję, że jest inaczej. I oby nie spełniło się ostrzeżenie o powszechnej sekularyzacji świata, które przedstawia ten kardynał z pogańskiego kraju...

hkw

***

Prężnym Kościołom, które chcą ocalić katolicyzm, może się przydarzyć to samo, co Kościołowi w Belgii – ostrzega kard. Godfried Danneels, były metropolita Brukseli. W wywiadzie dla portalu Vatican Insider żali się on na biskupów afrykańskich, którzy traktują belgijskich katolików jak pogan, którzy wszystko znieśli, a sami uważają się za czystych pod względem doktrynalnym. Kard. Danneels ostrzega, że przyjdzie jeszcze czas, kiedy biskupi ci sięgną po telefon i zapytają się Belgów, jak sobie radzić z sekularyzacją.

Dla kard. Danneelsa upadek wiary w jego ojczyźnie jest zagadką. Nastąpił on w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, a zatem w czasie Soboru. Do tamtej pory seminaria i nowicjaty były pełne, rodzice wkładali wiele trudu, by przekazywać swym dzieciom poczucie przynależności do Kościoła. A potem nagle się okazało, że ta wiara wygasła. To, że stajemy się chrześcijanami i trwamy w wierze jest tajemnicą, a nie skutkiem jakiegoś mechanizmu wychowawczego czy socjologicznego – dodaje kard. Danneels, który przez 30 lat był prymasem Belgii.

kad/Radio Watykańskie