Kard. Brandmüller: Dość o rozwodnikach! To rozstrzygnął już Trydent! - zdjęcie
09.10.15, 10:53

Kard. Brandmüller: Dość o rozwodnikach! To rozstrzygnął już Trydent!

2

Kardynał Walter Brandmüller, prominentny obrońca katolickiego ujęcia małżeństwa i wybitny profesor historii Kościoła, ma jasne przesłanie dla zwolenników heretyckiej odejścia od nauczania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Otóż sprawę rozwodników w nowych związkach rozstrzygnął już Sobór Trydencki! Nie mówiąc już, oczywiście, o samym Bogu wypowiadającym się w Piśmie Świętym...

Kardynał w wywiadzie dla niemieckiej telewizji EWTN przypomnial, że Sobór Trydencki w dwóch kanonach bardzo zdecydowanie odrzuca możliwość rozerwania węzła małżeńskiego. A skoro tak, to powtórny związek jest po prostu bigamią, co także rzeczony Sobór zdecydowanie odrzuca.

"Reformatorzy Marcin Luter i Filip Melanchton po długim namyśle zdecydowali się na zaakceptowanie powtórnego małżeństwa, przypomniał kardynał. Sobór wykorzystał to, by jeszcze raz sformułować naukę o małżeństwie i zebrać ją ostatecznie w kilku wypowiedziach. Jak przypomniał purpurat, kanon drugi bardzo wyraźnie odrzuca możliwość posiadania przez kogoś kilku żon. Ta soborowa wypowiedź dotyczy także sprawy rozwodników w nowych związkach. Tak naprawdę chodzi tu bowiem o bigamię, powiedział historyk i zacytował jeszcze kanon piąty Soboru nakładający karę anatemy na tego, kto podnosiłby rozwiązywalność małżeństwa z powodu herezji, trudności we wspólnym życiu czy umyślnej nieobecności jednego z małżonków" - relacjonuje wypowiedź kardynała portal pch24.pl. 

Z decyzjami Soboru Trydenckiego nie sposób polemizować. Jest więc jasne: każdy, kto głosi możliwość rozerwania małżeństwa lub bigamię, jest heretykiem. Dziękujemy kardynałowi za przypomnienie tej prostej prawdy. Oby przyświecała ona obradom obecnego Synodu Biskupów, odwodząc niektórych z duszpasterzy od błędnych i szatańskich koncepcji otwarcia Kościoła na liberalne kłamstwa.

bjad

Komentarze (2):

anonim2015.10.9 11:09
Jeśli istotnie nie ma możności wprowadzenia poligamii sakramentalnej czy jakoś znoszonej (jak zdawał się podsuwać pewien "ojciec synodalny"), to można jeszcze pójść w stronę uznawania małżeństw za niebyłe (gdy okazują się pomyłką). Franciszek już na to wskazywał domagając się ułatwienia orzeczeń o nieważności małżeństw.
anonim2015.10.9 11:11
Z decyzjami Soboru Trydenckiego nie sposób polemizować ...Czyżby? A co zrobiono z Mszą Świetą Wszechczasów czyli Mszą Trydencką ? Przecież Novus Ordo Missae to właśnie totalne odejście od Tridentinum ! To w jednych sprawach wolno polemizowac a w innych nie ?