Jeden z kandydatów na ministra zdrowia w nowym rządzie uważa, że niezgodne z rzeczywistością są doniesienia jakoby pozycja Beaty Szydło jako kandydatki na premiera była zagrożona.

Stanisław Karczewski skomentował medialne doniesienia dotyczące kandydatury Beaty Szydło na stanowisko premiera. "Rzeczpospolita" opublikowała dziś artykuł, w którym mowa było o tym, że część polityków PiS wolałaby widzieć w tej funkcji prof. Piotra Glińskiego. Karczewski dał jednoznaczną odpowiedź:

"Znak zapytania gdzieś tam się być może pojawił, ale generalnie we władzach PiS tych wątpliwości nie było i pani prezes Beata Szydło była, jest i będzie naszym kandydatem na premiera, mamy nadzieję, że również zostanie premierem. W tym czasie, kiedy te informacje pojawiały się, ja byłem z panią prezes Beatą Szydło. I z wielkim spokojem to przyjmowała. I ona i ja traktowaliśmy to jako pojawiające się plotki, rzeczy, które nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości" – mówił dziś w RMF FM Stanisław Karczewski.

Karczewskiego pytano też o to, czy widzi się w roli ministra zdrowia w nadchodzącym rządzie. Polityk odpowiedział, że jest gotów wziąć odpowiedzialność za ten resort:

"Jestem gotów zostać ministrem zdrowia. Byłem dyrektorem szpitala, byłem ordynatorem. Te sprawy są mi niezwykle bliskie i żyję nimi" - stwierdził.

emde/300polityka.pl