Marszałek Senatu Stanisław Karczewski z Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że potrzebna jest spokojna i merytoryczna dyskusja nad kwestią zaostrzenia prawa aborcyjnego. 

Jak mówił Stanisław Karczewski w rozmowie z Konradem Piaseckim w Kontrwywiadzie RMF:

„Projekt, który wpłynie do Sejmu [dot. zaostrzenia ustawy aborcyjnej] to nie jest projekt Episkopatu, to inicjatywa obywatelska. Zawsze mówiliśmy, że projekty obywatelskie należy brać pod uwagę. Trzeba spokojnej, dobrej dyskusji. Wszyscy chcemy, żeby ta rozmowa nie była rozmową polityczną. To, co się dzieje, takie również prowokacyjne akcje nie wpływają i na pewno nie wpływają na dobrą atmosferę rozmów. Trzeba spokojnie rozmawiać”

Jak dodał, sam w tej sprawie stara się być wierny nauce Kościoła: 

„Nie możemy rozmawiać o podjęciu decyzji na początku rozmowy i debaty. Oczywiście, że mam swój pogląd. Jestem katolikiem i za ochroną życia. Kilka dni temu obchodziliśmy 11. rocznicę śmierci Jana Pawła II, mówiliśmy o jego nauczaniu, i co nie podoba mi się w naszym życiu, że czerpiemy z naszych autorytetów, z nauki wybiórczo. Albo jesteśmy, albo nie (…) Zdanie Ojca Świętego dot. uchodźców nie jest nauką Kościoła, jest zdaniem. Mogę się z nim zgadzać lub nie. Jeśli chodzi o doktrynę, o wiarę, to papież jest nieomylny”

Karczewski zaznaczył, że na razie rzadzący nie mają wypracowanego wspólnego stanowiska:

– Nie mamy żadnego zdania ws. aborcji. Będziemy podejmować decyzję. Na razie nie mamy projektów. Są zbierane podpisy, wpłynie ten projekt, będzie komisja, dyskusja. Chciałbym, żeby dyskusja odbywała się nie na ulicy, nie w Kościele, tak jak ta pani [w TVN24] – dodał marszałek Senatu, wyrażając nadzieję, że dyskusja w tej sprawie nie będzie polityczna.

emde/300polityka.pl