Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił we wtorek uniewinniający wyrok sądu niższej instancji dla lidera deathmetalowego zespołu Behemoth Adama Darskiego. "Nergal" jest oskarżony o obrazę uczuć religijnych. Sprawę skierowano teraz do ponownego rozpatrzenia.
Proces toczy się dlatego, że Andrzej Jaworski (PiS) w roku 2010, wraz z trzema innymi politykami PiS, złożył doniesienie do prokuratury na Darskiego. Gdy gdyński sąd rejonowy w 2011 r. uniewinniał "Nergala" poseł PiS był oburzony. Także dlatego, że "pan Adam Darski w czasie długiego procesu nigdy nie przeprosił i nie okazał skruchy".
Wedle Jaworskiego wymiar sprawiedliwości ma głównie za zadanie "naprostowanie błądzących", a nie od razu ich karanie. - Po wyroku w Gdyni Darski nawet zdwoił swoje zachowania wymierzone w osoby o innych niż jego poglądach, wyśmiewając i obrażając katolików. Mam nadzieję, że hardość Darskiego będzie ukarana - mówi poseł.
- Bardzo dobrym wyrokiem byłoby - gdybym ja był sędzią, to bym tak orzekł - skazanie Adama Darskiego na wykonywanie prac porządkowych w pobliżu kościołów w Gdańsku; mieście, w którym mieszka. Sprzątałby w czasie, gdy w pobliżu byliby wierni. Odrobina pracy fizycznej na pewno by mu nie zaszkodziła - przekonuje w rozmowie z Onetem Andrzej Jaworski.
Darski miałby posprzątać okolice kościoła? Tylko który ksiądz chciałby takiego quasi-kościelnego? Może ks. Adam Boniecki...
AM/Onet.pl
