Nieprawdą jest, że kapusta jest ciężkostrawna, niezbyt zdrowa  Okazuje się, że kapusta ma w sobie bardzo dużo właściwości zdrowotnych.

Kapusta jest niskokaloryczna - 100 g ma zaledwie 40 kcal. "Witaminy C tyle w niej, co w cytrynie (30-36 mg w 100 g, a głąb ma jeszcze więcej). Komplet niezbędnych dla zdrowia witamin z grupy B, sporo witaminy A, trochę witamin E, K i rutyny. Podczas gotowania można poczuć obecność siarki, która poprawia wygląd włosów, skóry i paznokci. W kapuście są też minimalne ilości niezbędnego dla zdrowia arsenu. Ale jej największe skarby to wapń, magnez, potas. Żelaza oraz  kwasu foliowego najwięcej jest w zewnętrznych, zielonych liściach. Nie wyrzucajmy ich. Można je siekać i dodawać do zup lub surówek" - pisze Iwona Krupa. Warto wiedzieć, że szczególnie sok z kapusty ma duże właściwości lecznicze. "Picie go wzmacnia odporność, pomaga na anemię i obrzęki spowodowane nadmiernym zatrzymywaniem płynów w organizmie. Po trzech tygodniach codziennej szklanki soku te ostatnie znikają bez śladu. Kapuściany sok to także uznawane nawet przez medycynę lekarstwo na wrzody żołądka. Coraz głośniej mówi się o właściwościach przeciwnowotworowych kapusty - obecne w niej związki chemiczne (indole) pomagają w profilaktyce raka o podłożu hormonalnym: jajników, piersi, prostaty i jąder". 

Bolą cię stawy? Zrób sobie okład z liści kapuisty! " Bierzemy 2-3 największe liście wierzchnie, lekko rozbijamy tłuczkiem, by zmiękły, ale nie były dziurawe. Owijamy je wokół rur z ciepłą wodą lub kładziemy na kilka minut na kaloryferze.  Ciepłymi okładamy chory staw, owijamy bandażem lub ręcznikiem, by kompres nie tracił ciepła, i zostawiamy na kwadrans. Kompresy można powtarzać w ciągu dnia wielokrotnie. Pomogą także na zwichnięcia".

Kiszona kapusta i jej zdrowotne właściwości:

"W XVII wieku ładunki kiszonej kapusty chroniły załogi statków przed chorobami. Ludzie nie wiedzieli wówczas, co to są witaminy, antybiotyki, dobroczynne enzymy czy bakterie, ale intuicyjnie jedli je w postaci kiszonki. Zapobiegała szkorbutowi oraz odmrożeniom, wzmacniała system odpornościowy, a okłady z soku pomagały na bóle reumatyczne i owrzodzenia. To wspaniałe źródło wapnia i potasu, a nade wszystko naturalny antybiotyk regulujący pracę układu trawiennego. Dzięki bakteriom, które podczas fermentacji wytwarzają dodatkowy kwas askorbinowy, ma więcej witaminy C niż surowa. Inny produkt tego procesu - kwas mlekowy - wspaniale oczyszcza przewód pokarmowy z bakterii gnilnych, za to stwarza idealne warunki do rozmnażania dobroczynnych bakterii jelitowych."

Czerwona kapusta: posiada wszystkie zalety lecznicze białej kapusty, ale lżejszą konstrukcję, więc idealnie nadaje się do faszerowania. Jej aromat jest przyjemniejszy, dlatego bywa chętniej dodawana do zup i rosołów. Swój kolor zawdzięcza antocyjanom, czyli najsilniejszym przeciwutleniaczom. Jest wyjątkowo bogata w tiaminę, czyli witaminę B1. Ma jej aż 77 mcg w 100 g, podczas gdy biała o ponad 20 mcg mniej. Nie ma przykrego zapachu, nie zawiera cholesterolu, za to sporo błonnika. Idealna na surówki, do dań chińskich, a także faszerowana jak gołąbki.

Ważne dla kobiet karmiących piersią: kapusta chroni matkę przed zapaleniem piersi. Jakieś dwa, trzy dni po porodzie piersi stają się ciężkie, twarde jak kamienie. Jeśli dziecko słabo ssie, nie  poradzi sobie z taką twardą piersią i nie ściągnie dokładnie pokarmu. Kobiecie grozi wtedy zapalenie piersi. Pomaga na to kapusta. Jej liście trzeba trzymać w lodówce, żeby były zimne (niektórzy nawet na chwilę wkładają je do zamrażalnika), potem je trochę połamać i zrobić z nich okład. Po półgodzinie wziąć gorącą kąpiel. Wtedy piersi zmiękną, nawet poleci z nich mleko". 

mark

Źródło: www.poradnikzdrowie.pl