PAP ustanowiła tę nagrodę chcąc w ten sposób promować "obiektywizm, rzetelność oraz dociekliwość”. Zdaniem szefostwa Agencji, takimi cechami odznaczał się właśnie Kapuściński.
- To nagroda, dzięki której chcemy docenić ciężką pracę dziennikarzy informacyjnych - powiedziała podczas dzisiejszych uroczystości, członek zarządu PAP, a zarazem przewodnicząca Kapituły Nagrody, Ada Kostrz-Kostecka.
Nagroda będzie przyznawana co roku, a sama Agencja chce w ten sposób uhonorować twórców codziennych informacji. Jednym z kryteriów jej przyznawania będzie wartość informacyjna relacji oraz rzetelne i zgodne z prawdą jej zrelacjonowanie.
Pierwszych laureatów poznamy, w marcu przyszłego roku. Oprócz splendoru i zaszczytu jaki spadnie na zwycięzce, czeka na niego 20 tysięcy złotych ufundowanych przez firmę Samsung.
Wśród członków kapituły nie zabrakło, żony popularnego „Kapu”, Alicji Kapuścińskiej, która jeszcze kilka tygodni temu usilnie starała się zablokować publikację Artura Domosławskiego nt. jej męża.
Zdaniem wdowy teksty depesz Kapuścińskiego sprzed lat "nadal mogą służyć za wzorzec dla kolejnych pokoleń dziennikarzy”.
Jak podkreślili pomysłodawcy nagrody, szczegółowość i rzetelność, nadsyłanych przez „Króla reportażu”, depesz mogą być wzorem nie tylko dla studentów dziennikarstwa.
W Kapitule nagrody znaleźli się także m.in. Wojciech Jagielski, Piotr Gabryel, Michał Kobosko, Henryk Samsonowicz, Maria Wiernikowska, Stefan Bratkowski. Łącznie w tym gremium zasiada 17 osób.
Ryszard Kapuściński pracował w PAP przez 14 lat.
Biografia „Kapuściński. Non-fiction” ukazała się na początku marca i z miejsca stała się bestsellerem. Jej autor m.in. poddał w wątpliwość autentyczność opisywanych przez Ryszarda Kapuścińskiego zdarzeń.
kk/ wp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

