Wiem, że ten wyrok powinien mnie oburzać, tak jak to, że Wojciech Jaruzelski nigdy nie został skazany, a jego córka urządza mu nieustanną promocję. Powinno, ale niestety coraz mniej oburza, bo mam świadomość, że liczenie na sprawiedliwość czy prawdę w sądach III RP nie można liczyć. I zamiast oburzać się, że Kania został uniewinniony, trzeba się cieszyć, że rozgrzany sędzia nie uznał, że za wprowadzenie stanu wojennego odpowiadają ludzie Solidarności, którzy zamiast karnie pracować, to jakieś strajki urządzali i przyjaciół ze Związku Sowieckiego prowokowali. Trzeba się cieszyć z rzeczy małych, a nie domagać się - w III RP - sprawiedliwości czy prawdy.

Tomasz P. Terlikowski