Paladino jest multimilionerem z Buffalo i od dawna sprzeciwia się „małżeństwom” gejowskim. Dostał on wielkie poparcie od ruchu Tea Party i robi w kampanii wszystko, by pokazać różnice między nim a jego oponentem z Partii Demokratycznej, prokuratorem generalnym stanu Nowy Jork, Andrew'em Cuomo, który nie tylko popiera związki gejowskie, ale na dodatek jest aborcjonistą. Paladino zaznacza publicznie, że w przeciwieństwie do swojego rywala nie uczestniczy on w marszach gejowskich. – Nie tak nas stworzył Bóg. Nie tak powinniśmy pokazywać się przed naszymi dziećmi - powiedział Paladino ortodoksyjnym liderom żydowskim. – Nie chcę, by nasze dzieci były poddawane praniu mózgu i myślały, że homoseksualizm jest dobry – dodał.

Jednak szczególnie jeden z fragmentów przemówienia doprowadził do szału środowiska lewicowe i media. Mimo tego, że fragment przemówienia mówiący o tym, że „Nie ma nic pozytywnego w byciu dysfunkcjonalnym homoseksualistą” został pominięty przez Paladino podczas mowy, to wzbudził on wielkie kontrowersje i może spowodować jego przegraną w wyborach. Po ujawnieniu, że znalazł się on w przemówieniu kandydata, niektóre środowiska zaczęły go łączyć z aresztowaniem kilka godzin wcześniej 8 mężczyzn podejrzanych o pobicie homoseksualisty. Paladino, mimo tego, ze nie wygłosił kontrowersyjnych słów, szybko zaczął je potępiać. - W moim przemówieniu dla ortodoksyjnych Żydów wyraziłem swoją opinię na temat małżeństw homoseksualnych, która wynika z mojego katolicyzmu. Jednak sprzeciwiam się jakiejkolwiek formie dyskryminacji - napisał w oświadczeniu. Szef sztabu Paladino powiedział natomiast w "New York Post", że ten fragment został umieszczony w przemówieniu udostępnionym przez ortodoksyjnych Żydów bez zgody sztabu wyborczego.

- Nie sugerujcie, że chcę, by krzywdzono homoseksualistów. Moja dewiza brzmi: żyj i pozwól żyć innym - broni się Paladino. Jednak rzecznik sztabu wyborczego Cuomo powiedział, że Paladino jest homofobem i nie szanuje podstawowych praw równości. – Jego słowa świadczą o tym, że jego poglądy odbiegają od mainstreamu i nie pasuje on na reprezentanta mieszkańców stanu Nowy York - powiedział rzecznik prokuratora.

Ł.A/FoxNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »