W poniedziałek w Kanadzie rozpoczną się prace nad prawem penalizującym zmuszanie kobiet do zamordowania swoich dzieci. Ustawa zaproponowana przez Roda Bruinooge, konserwatywnego posła do parlamentu, powstała w wyniku reakcji na historię Roxanne Fernando. Po zajściu w ciążę kobieta została poddana naciskowi swojego chłopaka, który chciał, by zamordowała ich dziecko. Gdy Roxanne odmówiła, została pobita przez mężczyznę i zostawiona na śniegu na śmierć.
- Uważam, że Roxanne Fernando jest prawdziwą bohaterką. Odmówienie zabicia swojego dziecka spowodowało, że sama została zamordowana – powiedział Bruinooge.
Inicjatywa zgłoszona przez konserwatywnego polityka zyskała poparcie organizacji pro life oraz kanadyjskiego Kościoła.
Inicjatywę skrytykował premier Stephen Harper. Jego zdaniem doprowadzi ona do wznowienia debaty o aborcji w Kanadzie. Zaznaczył jednak, że "stara się nie komentować prywatnych inicjatyw poselskich".
Jeden z wysokich urzędników administracji rządowej powiedział, że premier będzie przeciwny proponowanym zmianom i będzie nakłaniał posła Bruinooge do zmiany swojej propozycji.
Zwolennicy zabijania nienarodzonych dzieci uważają, że nowe prawo jest niepotrzebne, ponieważ takie przestępstwa jak molestowanie i zastraszanie są już ścigane na mocy kodeksu karnego. Jednak Bruinooge wskazuje, że jego inicjatywa doprecyzuje prawo w tym zakresie. - Wierzę, że jeśli takie prawo obowiązywałoby wcześniej, historia Roxanne skończyłaby się inaczej – dodaje.
żar/Lifesitenews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

