Kamil Stoch wygrywając wczoraj konkurs Pucharu Świata w Zakopanem, odniósł dwudziestą wygraną w karierze. Dołączył tym samym do grona najlepszych w historii. Kontynuując serię czterech wygranych z rzędu walczy zaś o wyjątkowy rekord.
20 wygranymi w Pucharze Świata może się poszczycić tylko trzynastu skoczków. Tym szczęśliwym nr 13 od wczoraj jest Kamil Stoch. Nasz dwukrotny mistrz olimpijski zrównał się pod tym względem z Austriakiem Andreasem Goldbergerem. Najwięcej wygranych konkursów ma na koncie inny Austriak Gregor Schlierenzauer, który wygrywał 53 razy. Drugi w tej klasyfikacji jest Fin Matti Nykanen, a trzeci Adam Małysz z 39 wygranymi.
Bezpośrednio przed Stochem są - Peter Prevc (21 wygranych), Severin Freund (22 wygrane) oraz Simon Amman i Thomas Morgenstern (23 wygrane). Jako, że do końca sezonu zostało kilkanaście konkursów, znajdujący się w znakomitej formie Stoch ma duże szanse, by ich wyprzedzić.
To jednak nie wszystko. Stoch mając na koncie w tej chwili 4 wygrane z rzędu w PŚ (wygrywał w Bischofshofen, dwa razy w Wiśle i raz w Zakopanem) ma szansę dołączyć do elitarnego grona skoczków, którzy wygrali przynajmniej 5 konkursów z rzędu w PŚ. 5 wygranych pod rząd zanotowali Goldberger, Małysz i Niemiec Sven Hannawald, zaś 6 wygranych Schlierenzauer, Morgenstern, a także Finowie Janne Ahonen i Matti Hautamaeki. Przed nami konkurs w Willingen, gdzie Stoch wygrywał już trzykrotnie, więc szansa na kolejny triumf jest spora.
emde
